Jürgen Klopp powiedział sobie „dość”

Jeden z najlepszych trenerów świata ogłosił, że po zakończeniu sezonu odejdzie z pracy. Dał do zrozumienia, że czuje się wypalony. Dodał, że nie chce być za stary na normalne życie.

26.01.2024

Czyta się kilka minut

Jurgen Klopp ogłosił, że odchodzi z Liverpoolu po zakończeniu obecnego sezonu. Na zdjęciu podczas meczu z Fulham, 24 stycznia 2024 r. / fot. Kin Cheung / AP / EAST NEWS
Jurgen Klopp ogłosił, że odchodzi z Liverpoolu po zakończeniu obecnego sezonu. Na zdjęciu podczas meczu z Fulham, 24 stycznia 2024 r. / fot. Kin Cheung / AP / EAST NEWS

Powiedzieć, że ta decyzja wywołała szok (i to, podkreślmy od razu, nie tylko w świecie sportu) – to nic nie powiedzieć. Mowa przecież o słynnym Jürgenie Kloppie, który już w czasach, gdy prowadził Borussię Dortmund, dał się poznać nie tylko jako wybitny szkoleniowiec, na niemieckim gruncie rzucający wyzwanie potężnemu Bayernowi, ale także komentator rzeczywistości polityczno-społecznej, ze swobodą poruszający się nawet w Urzędzie Kanclerskim. Po przenosinach do Anglii, gdzie w 2015 r. przejął Liverpool, jego globalna rozpoznawalność jeszcze wzrosła. 

Niewiele jest wszak w świecie futbolu firm owianych taką legendą – i ze względu na europejskie sukcesy, i ze względu na epizody dramatyczne, z tragedią na stadionie Hillsborough w pierwszej kolejności. Również na Wyspach Klopp rzucił wyzwanie potęgom, przede wszystkim prowadzonemu przez Pepa Guardiiolę Manchesterowi City. Poprowadził Liverpool do pierwszego od 30 lat mistrzostwa kraju i triumfu w Lidze Mistrzów; w zasadzie nie było trofeum, którego w ciągu minionych dziewięciu lat zdobyć by nie zdołał. Ta drużyna miała w przeszłości szczęście do trenerów – Bill Shankly jest pierwszym, który przychodzi do głowy w jej kontekście, ale dziś nazwisko Niemca wymienia się jednym tchem z nazwiskiem Szkota.

Powiedzieć, że ta praca musiała być wyczerpująca, to również nic nie powiedzieć. I nie chodzi tylko o to, że osobowość Kloppa pasuje do stylu gry jego drużyn: niebywale intensywnego, opartego o nieustający nacisk na rywala, a po odebraniu mu piłki –  błyskawiczny atak; jeszcze w czasach Borussii mówiło się, że jego piłkarze grają „heavy metal football”. 

W sezonie 2021/22 Liverpool wygrał Puchar Anglii i Puchar Ligi Angielskiej, ale w ostatnim tygodniu rozgrywek przegrał mistrzostwo Anglii (kolejny raz zwyciężyło MC Guardioli), a potem finał Ligi Mistrzów z Realem – koszta tamtego boju dało się odczuć jeszcze wiosną 2023 r. 

Okres liverpoolski Kloppa przypadł również na czas pandemii, lockdownu, a potem meczów rozgrywanych przy pustych trybunach. W sumie niewielu jest szkoleniowców, którzy potrafiliby wytrwać w jednym miejscu tak długo: inny celebryta trenerskiego fachu, José Mourinho, stracił właśnie pracę w Romie, jak zwykle w przypadku Portugalczyka – w trzecim roku pracy. 

Ostatnich dziewięć sezonów Kloppa to wymiana pokoleniowa wśród zawodników i konieczność rozpoczynania wszystkiego od nowa: w bieżących rozgrywkach niezwykle udana, bo Niemiec (którego kontrakt z Liverpoolem kończy się dopiero za dwa lata) ogłasza swoje odejście w chwili, gdy odmłodzona drużyna przewodzi w tabeli Premier League, znów awansowała do finału Pucharu Ligi, a walczy jeszcze o triumf w Pucharze Anglii i w Lidze Europy.

„Jestem sportowym autem, może nie najlepszym, ale cały czas niezłym – tłumaczy swoją decyzję w charakterystycznym dla siebie stylu 56-letni Klopp w filmie wyemitowanym przez klubową telewizję. – Wciąż potrafię jechać szybko, ale ja jako jedyny widzę, że kończy mi się w baku paliwo”. Na konferencji prasowej dodaje, że na trzech kołach daleko nie zajedzie, a rola pasażera go nie interesuje - oraz że dla jego trenerskich umiejętności kluczowa jest energia i zdolność nawiązywania relacji. 

W sumie to chyba za tę szczerość trzeba mu podziękować przede wszystkim, zostawiając na boku spekulacje, jaki to wyznanie będzie miało wpływ na walkę o kolejne mistrzostwo kraju albo czy kolejnym szkoleniowcem Liverpoolu może zostać były piłkarz tej drużyny, prowadzący obecnie Bayer Leverkusen Xabi Alonso. Trzeba podziękować za lekcję odpowiedzialności i za siebie, i za powierzoną sobie instytucję. Nie pierwszą zresztą w jego przypadku, bo podobną decyzję podjął po siedmiu latach pracy z Borussią.

Zdarzało mi się czytywać teksty o Kloppie jako wzorcu nowej męskości. O człowieku tyleż walecznym, co empatycznym. Przy linii bocznej wybuchowym, później zaś potrafiącym przeprosić i przyznać się do błędu. Czasami hałaśliwym, często szczerzącym się od ucha do ucha, ale umiejącym także rozpłakać się w trakcie wywiadu, nie tyle zrzucającym skorupę, co niepróbującym nawet udawać, że ją posiada. 

Decyzja o odejściu z Liverpoolu, podjęta w momencie, gdy klub znów znalazł się na fali wznoszącej, a uzasadniona właśnie poczuciem wypalenia – wzmocni jeszcze ten wizerunek. Gdziekolwiek teraz pójdzie, nigdy nie będzie szedł sam (by zacytować najsłynniejszą pieśń śpiewaną przez fanów drużyny, której przez ostatnie dziewięć lat dał tak wiele).

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Dziennikarz, redaktor wydań specjalnych i publicysta działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w pisaniu o piłce nożnej i o stosunkach polsko-żydowskich, a także w wywiadzie prasowym. W redakcji od 1991 roku, był m.in. (do 2015 r.) zastępcą… więcej