Jeden londyński dzień. Nowe tłumaczenie „Pani Dalloway”

Bardzo to jest dobre, że wielcy pisarze minionego wieku wracają w nowych przekładach. Nie dlatego, że te stare były złe, choć i tak bywa, ale dlatego, że nowy przekład jest też nowym odczytaniem.
Czyta się kilka minut
 /
/

Arcydzieło Virginii Woolf, wydane w 1925 r., żyje zresztą na rozmaite sposoby. Ćwierć wieku temu Amerykanin Michael Cunningham opublikował „Godziny” (taki miał być pierwotnie tytuł książki Woolf), czyniąc bohaterkami samą Virginię oraz dwie jej czytelniczki, a kilka lat później jego powieść doczekała się zdecydowanie wybitniejszej od pierwowzoru ekranizacji Stephena Daldry’ego. Po polsku zaś mamy „Zasłonę w rajskie ptaki” – książkowy esej wokół „Pani Dalloway” autorstwa świetnego historyka sztuki Wiesława Juszczaka.

Jest piękny czerwcowy dzień w Londynie roku 1923, Clarissa Dalloway, żona konserwatywnego parlamentarzysty, wyrusza, by kupić kwiaty na zaplanowane wieczorne przyjęcie. Czeka nas wędrówka ulicami metropolii, w rytm godzin wybijanych przez Big Bena, ale także w rytm spojrzeń, odczuć i wspomnień Clarissy i innych postaci. Są wśród nich nieznany jej Septimus, ofiara wojennej traumy, i jego żona Rezia. Septimus popełni samobójstwo, a wiadomość o tym dotrze na przyjęcie u Dallowayów, gdzie wśród gości znajdzie się jego psychiatra, podobnie zresztą jak wiele innych osób, które wcześniej poznaliśmy. Ich portrety wewnętrzne są istotniejsze od wątłej akcji.

Powieść, pisze Magda Heydel, „ze swoją konstrukcją, scenerią i motywem fabularnym wpisuje się w konstelację utworów, które rozpoczynają nową epokę w dziejach literatury” – i przywołuje oczywiście „Ulissesa” Joyce’a (wydanie książkowe 1922), ale także „Ziemię jałową” Eliota i opowiadania Katherine Mansfield. Skupienie się na formie, na odkrywczych metodach oddania rzeczywistości wewnętrznej nie przeszkadza temu, że „Pani Dalloway” jest także, dodaje tłumaczka, przenikliwą analizą zmian, jakie nastąpiły w Anglii po Wielkiej Wojnie, odważną, nowoczesną powieścią o kobietach, „medytacją nad czasem i tożsamością oraz wielowymiarową mapą nowoczesnego miasta”.

Po polsku mamy już właściwie korpus dzieł Virginii Woolf, w tym „Pokój Jakuba”, wybór z dziennika i eseje wybrane w przekładzie Magdy Heydel. Autorką zaś poprzedniego przekładu „Pani Dalloway” była Krystyna Tarnowska. ©℗

Virginia Woolf PANI DALLOWAY Przełożyła i posłowiem opatrzyła Magda Heydel. Officyna, Łódź 2023, ss. 240.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 30/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Jeden londyński dzień