Irak: detonacja strachu

Pierwsze doniesienia brzmiały jak makabryczna gra słów: W Bagdadzie tysiąc ludzi zginęło od wybuchu paniki. Jednak to prawda: bronią terrorystów jest strach. Terror w Iraku to nie tylko strategia walki partyzanckiej, ale stan ducha: nieustanne zagrożenie. Wtedy terroryści nie potrzebują już bomb, nakręcona spirala strachu pęka.
Czyta się kilka minut

Taki był mechanizm, który doprowadził do tragedii na bagdadzkim moście A’Imma. W tłumie wiedziano, że ataki w czasie szyickich świąt miały miejsce już wcześniej, np. w Nadżafie, gdy w zamachu na ajatollaha Al-Hakima zginęło prawie sto osób. Teraz do wybuchu paniki wystarczyła iskra: plotka, że w tłumie są terroryści-samobójcy. W tym sensie rację ma iracki premier Ibrahim al-Dżaafari: to był atak terrorystyczny, nawet jeśli tym, który krzyknął pierwszy “terroryści!" był przerażony pielgrzym.

Po tragedii w Bagdadzie pojawiły się głosy, że Irakowi grozi wybuch wojny domowej między szyicką większością a mniejszością sunnicką, za czasów Saddama faworyzowaną, z której rekrutuje się wielu terrorystów, i która kontestuje nową iracką konstytucję [patrz tekst na stronie 6 - red.]. Iraccy politycy podkreślają jednak, że po A’Imma nie zaognił się konflikt szyicko-sunnicki. Zapewne to łagodna wersja, ale prawdą jest też, że tłum nie wdaje się w subtelności. Zagrożeni “my" szukają winnych “onych". Pytanie, czy uzna się za nich sunnitów, czy Amerykanów. I czy nieustające poczucie zagrożenia nie doprowadzi do odrzucenia nowego irackiego porządku (bądź co bądź narzuconego z zewnątrz).

Strach jest skuteczną bronią nie tylko w tłumie szyickich pielgrzymów, w których kulturze tak zadziwiający Europejczyka brak potrzeby dystansu między ludźmi jest zjawiskiem zwykłym. Strach może eksplodować także w europejskim czy amerykańskim supermarkecie, na koncercie, Mszy. Spiralę już nakręcono: w Nowym Jorku, Madrycie, Londynie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 37/2005