Historia w portretach

Cykl rozpoczęty w połowie lat 80. pisany był do szuflady, najpierw z powodu cenzury, potem – by uniknąć skrępowań i ograniczeń. Teraz Michał Głowiński zdecydował się do niej sięgnąć, ale i tak poznajemy tylko część zawartości, bo obecnie jest w niej ponad 220 sylwetek.
Czyta się kilka minut

Te sylwetki to portrety (pośmiertne), a nie biografie, punktem wyjścia jest zawsze osobista znajomość, choćby przelotna. „Wyraźnie zarysowują się dwa krańce: o jednych piszę dlatego, że ich podziwiam, o innych dlatego, że myślę o nich jak najgorzej” – tłumaczy autor, uspokajając, że tych drugich jest znacznie mniej, a w tym wyborze prawie ich nie ma...

Powstał fryz z medalionów przedstawiających przede wszystkim naukowców, krytyków i pisarzy. Mistrzów, kolegów, uczniów, przyjaciół – i nie tylko. Jedni są sławni, inni zapomniani albo pamiętani tylko w środowiskowym kręgu. Są ludzie ważni w biografii samego Głowińskiego – jak Irena Sendlerowa, która podczas wojny ratowała jego i jego matkę po wyjściu z getta, czy Alina Żarska, jego nauczycielka polskiego w pruszkowskim liceum. Ludzie długo­wieczni – i przedwcześnie, tragicznie zmarli, jak Ryszard Zengel, Adam Makowski czy Krzysztof Jung. Jednoznacznie imponujący moralnie, jak Sendlerowa i Jan Józef Lipski, i tacy, których życiorys rozpięty był pomiędzy ideologicznym zaczadzeniem a buntem przeciw władzy. Oportuniści, umiejący jednak bronić niezależności kierowanej przez siebie instytucji. Subiektywny obraz powojennych dziejów z perspektywy człowieka, który zaczadzeniu nie uległ, ale trzymał się (do pewnego czasu) na uboczu, w poczuciu podwójnego wykluczenia – z racji pochodzenia i orientacji seksualnej. Jako portrecista bywa równocześnie okrutnie szczery i serdeczny. Jeden cytat: „Nie pisano [w nekrologach], że była wybitną uczoną, i słusznie, bo nie była.... Była kimś znacznie więcej – wybitnym, niezwykłym człowiekiem”.

Kogóż tu nie ma! Kazimierz Wyka i jego uczniowie: Jerzy Kwiatkowski, Andrzej Kijowski i Jan Błoński. Stefan Żółkiewski, Stefan Morawski, Jerzy Jedlicki, Jan Garewicz, Roman Zimand, Marta Fik, Ryszard Przybylski, Małgorzata Baranowska, Stanisław Barańczak. Miron Białoszewski, Stanisław Swen Czachorowski, Marek Nowakowski. Barwny wizerunek Szpota, czyli Janusza Szpotańskiego. A na koniec Paweł Szwed, wydawca i twórca Wielkiej Litery, któremu książka jest dedykowana. ©℗

Michał Głowiński, TĘGIE GŁOWY. 58 SYLWETEK HUMANISTÓW, Wielka Litera, Warszawa 2021, ss. 528.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 4/2022