Reklama

Ładowanie...

Eksperyment czy Ewangelia?

Eksperyment czy Ewangelia?

24.10.2004
Czyta się kilka minut
Jarosław R. Kubacki, pastor i świecki dominikanin z Amsterdamu, w liście “Niezależni, niezrozumiani" (“TP" nr 40/04) obarcza odpowiedzialnością za obecny stan życia religijnego w Holandii przede wszystkim Jana Pawła II i mianowanych przez niego biskupów holenderskich, którzy podobno nie potrafią zrozumieć lokalnego prawa do eksperymentów. Zastanawiam się, jak reagowałby św. Paweł, gdyby, jako odpowiedź na swe postulaty dotyczące konieczności zmiany stylu życia w Koryncie (1 Kor 5, 1-13), otrzymał informację, że lokalna społeczność chrześcijańska prowadzi właśnie eksperymenty na alternatywnym Dekalogu.
P

Podczas wielu międzynarodowych konferencji spotykałem mianowanych podczas obecnego pontyfikatu pasterzy Kościoła w Holandii. Oskarżanie ich o to, że troszczą się o więź ze Stolicą Apostolską, uważam za zastępowanie trudnej merytorycznej dyskusji nad mechanizmami laicyzacji psychologiczną potrzebą poszukiwania kozłów ofiarnych. Ze zdumieniem przyjmuję oskarżanie Jana Pawła II, że Jego zrozumienie specyfiki holenderskiej można sprowadzić do formuły błogosławieństwa “Urbi et orbi" wypowiadanej po niderlandzku. Od strony metodologicznej podobną ocenę można by wypowiadać dopiero po przedstawieniu wszystkich inicjatyw i działań papieskich dotyczących Kościoła w Holandii. Znam tylko niektóre z nich. Pozwala mi to jednak powiedzieć, że sformułowana opinia daleko odbiega od chrześcijańskiej odpowiedzialności za prawdę.

Abp JÓZEF ŻYCIŃSKI, metropolita lubelski

***

Zmarły niedawno filozof Jacques Derrida głosił, że dokonując “dekonstrukcji" tekstu można mu przypisać znaczenia, których autor nie miał na myśli. W autorze taka operacja może jednak wzbudzić mieszane uczucia. Z takimi uczuciami przeczytałem reakcję arcybiskupa Józefa Życińskiego na mój list. Mój polemista pisze: “Jarosław R. Kubacki (...) obarcza odpowiedzialnością za obecny stan życia religijnego w Holandii przede wszystkim Jana Pawła II i mianowanych przez niego biskupów holenderskich". Tymczasem w liście pisałem: “Ciężką niesprawiedliwością byłoby jednak obarczanie hierarchii wyłączną odpowiedzialnością za obecny stan »odkościelnienia« holenderskich katolików".

Nie zarzucam Papieżowi braku troski o Holandię czy niepodejmowania inicjatyw, które miałyby ożywić tutejsze życie kościelne. Wielu katolików holenderskich nie dostrzega jednak u niego zrozumienia dla swoich problemów oraz gotowości do podjęcia dialogu. Przeżyłem szok, gdy zorientowałem się, jak często Holendrzy używają słowa “ukaz" w odniesieniu do dokumentów kurii rzymskiej. Nie oskarżam katolickich biskupów o to, że “troszczą się o więź ze Stolicą Apostolską". W przekonaniu wielu nie łączą oni jednak tej troski z wsłuchiwaniem się w głosy dobiegające z diecezji. Pewien zakonnik wspominał, jak pod koniec lat 60. biskupi zasiedli do “okrągłego stołu" z wiernymi: “Nigdy przedtem i nigdy potem nie mieli takiego autorytetu jak wówczas" - stwierdził. Kapłani, diakoni i duszpasterze świeccy skarżą się natomiast na autorytarny styl swoich pasterzy. Nierzadko właśnie dlatego odchodzą z pracy w Kościele lub są z niej zwalniani.

Chrześcijaństwo w Holandii potrzebuje głębokiej odnowy. Czy powinna ona jednak polegać na narzuceniu jakiejś formy ortodoksji, czy też - z pomocą Bożą - wyrosnąć w klimacie dialogu na naturalnej glebie, którą tworzy wiara i zaangażowanie ludzi na miejscu? W przeszłości Kościół rzymskokatolicki stał już przed takim dylematem. Wówczas, na przełomie XVII/XVIII wieku, ogłoszono Niderlandy “polem misyjnym". Żyjący tam katolicy odebrali to jako lekceważenie. Skutkiem tego była schizma z Rzymem.

Dziś nie powstanie nowa wspólnota kościelna. Niektórzy może poszukają miejsca w innych społecznościach, większość się od Kościoła odsunie. Zapobiec temu stanowi rzeczy mogą “eksperymenty", których celem nie jest jednak głoszenie “innej Ewangelii", przed czym ostrzegał św. Paweł, lecz wprowadzenie w czyn tej Jednej, która nas łączy.

Pastor JAROSŁAW R. KUBACKI

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]