Eksperci KEP: bezduszne normy prawne

Zespół Ekspertów KEP ds. Bioetycznych wydał stanowisko ws. Alfiego Evansa. Podkreślił, że odłączenie chłopca od aparatury można określić mianem zabójstwa, a nie odstąpieniem od uporczywej terapii.
Czyta się kilka minut
Przed szpitalem Alder Hey w Liverpool’u, 26.04.2018 r. / FOT.OLI SCARFF / AFP/EAST NEWS
Przed szpitalem Alder Hey w Liverpool’u, 26.04.2018 r. / FOT.OLI SCARFF / AFP/EAST NEWS

Analizując sprawę Alfiego Evansa pod kątem etycznym, medycznym i prawnym Zespół jednoznacznie potępił odłączenie dziecka od aparatury wspomagającej pracę płuc.

„Solidaryzujemy się z rodzicami małego pacjenta, którzy stają się ofiarami bezdusznej normy prawnej” – czytamy na początku dokumentu sygnowanego przez bp. Józefa Wróbla. Zespół przypomina, że prawa „bezsilnego dziecka” są gwarantowane przez takie akty prawa międzynarodowego, jak Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Konwencja Praw Dziecka czy Europejska Konwencja o Prawach Człowieka i Biomedycynie (z 1997 r.), a „w obronie takich pacjentów regularnie występuje również Kościół katolicki”.

W ocenie Zespołu odłączenie dziecka od aparatury wspomagającej pracę płuc „było z punktu widzenia przewidywalnego skutku aktem zabójstwa dziecka, nie zaś dopuszczalnym moralnie i prawnie odstąpieniem od terapii uporczywej”. Dokument podkreśla, że opieka nad pacjentem musi obejmować nie tylko nawadnianie i odżywianie, ale także wentylację (sztuczne oddychanie) „jak długo organizm pacjenta jest zdolny do życia, a zatem do czasu, gdy właściwe mu procesy nie są wyłącznie efektem wymuszania za pomocą zabiegów medycznych”. Tymczasem w przypadku Alfiego nie doszło ani do śmierci mózgowej, ani do „osiągnięcia przez organizm swego naturalnego kresu (stany terminalne w efekcie starości, choroby, skutków wypadku)”.

Zespół przypomina, że chłopca nie udało się zdiagnozować i nieznana jest etiologia (przyczyna) jego schorzenia, w związku z tym nie jest możliwe prognozowanie rozwoju choroby. Sugeruje poszerzenie konsylium lekarskiego zajmującego się chłopcem o kolejne specjalizacje medyczne. Co więcej, „zgodnie z zasadami bioetyki stan zdrowia Alfiego upoważnia, aby za zgodą rodziców poszukiwać alternatywnych rozwiązań terapeutycznych, nawet jeżeli miałyby one tylko charakter eksperymentalny”.

Analizując wyroki sądów dotyczące chłopca, Zespół KEP zwraca uwagę na specyfikę orzecznictwa brytyjskiego, w którym ocena, czy dalsze leczenie leży w interesie pacjenta „wymaga odniesienia się nie tylko do aspektu medycznego, ale również społecznego i psychologicznego”. Chodzi m.in. o to, czy pacjent będzie w stanie wchodzić w relację z otoczeniem, zachowa świadomość swojej tożsamości i zdolności poznawcze, będzie mógł odczuwać i odwzajemniać miłość najbliższych.

Według Zespołu KEP takie normy są sprzeczne z obowiązkiem poszanowania godności osoby ludzkiej, ponieważ zakładają arbitralne „rozróżnienie życia, które jest wartościowe, a zatem pozostające w interesie pacjenta, od tego, które takim nie jest”. „Legalność decydowania o tym, czy dalsza terapia pacjenta jest w jego interesie ze względu na jego zdolność do konkretnego sposobu przeżywania świata, jest wysoce wątpliwa moralnie – czytamy. – Pozbawienie życia pacjenta w takich okolicznościach powinno być pojmowane jako eutanazja lub zabójstwo”.

Przypomnijmy, że 18 kwietnia Episkopat Anglii i Walii wydał stanowisko, w którym stanął w obronie lekarzy Alfiego Evansa. Brytyjscy biskupi napisali m.in.: „Wiemy, że niedawna publiczna krytyka ich pracy jest bezpodstawna, ponieważ konsekwentnie świadczyliśmy opiekę duszpasterską nad personelem szpitala i nad rodziną”.


CZYTAJ TAKŻE:

23-miesięczny Alfie Evans od 7. miesiąca życia chorował na niezidentyfikowaną chorobę genetyczną, która zniszczyła prawie cały mózg dziecka. Komentarz Artura Sporniaka >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”