Reklama

Ładowanie...

Dziewięć żyć premiera

Dziewięć żyć premiera

z Tel Awiwu
20.04.2020
Czyta się kilka minut
Nie ma chyba żadnego innego polityka, który skorzystałby na epidemii tak jak Benjamin Netanjahu.
Z

Z premiera Izraela o zrujnowanej reputacji, który w połowie marca miał stanąć przed sądem w procesie korupcyjnym, zmienił się w dzielnego wojownika w starciu z pandemią. Sposób, w jaki używa jej do własnych celów politycznych, wręcz antydemokratycznych – w każdym razie o to oskarżają go przeciwnicy – przynosi owoce. Z sondaży wynika, że gdyby wybory odbyły się teraz, partia premiera otrzymałaby 40 mandatów potrzebnych do rządzenia.

Izrael jako jeden z pierwszych krajów wprowadził ostre ograniczenia w związku z epidemią. W świątecznym miesiącu – pod znakiem Pesach i Wielkanocy – zdecydowana większość społeczeństwa dostosowała się do wytycznych ministerstwa zdrowia i spędziła ten czas w domach. Gdy piszę te słowa, 19 kwietnia, ponad 13,3 tys. Izraelczyków jest zakażonych, ponad 170 zmarło, a ponad 3,5 tys. wróciło do zdrowia. Kraj zaczął właśnie pierwszy etap wychodzenia z kwarantanny. Kolejnym testem będzie Ramadan, islamski miesiąc postu i modlitw – władze zaapelowały do muzułmanów o zachowanie zasad kwarantanny.

Nie tylko epidemia sprzyja premierowi. Polityczne życie niespodziewanie przedłużył mu jego główny rywal Benny Gantz, decydując się na utworzenie razem z Netanjahu rządu jedności. Decyzja ta, którą Gantz tłumaczy wyjątkową sytuacją, w jakiej znalazł się kraj, zaskoczyła nawet jego politycznych partnerów. Gantzowi zarzuca się teraz brak szacunku do siebie i swoich wyborców, polityczną słabość i granie pod dyktat Netanjahu. Trudno się z tym nie zgodzić. Otrzymawszy mandat do utworzenia nowego rządu (przypomnijmy: nie udaje się go sformować od ponad roku, mimo trzecich z rzędu wyborów kraj jest w politycznym pacie), Gantz znalazł się nagle w pozycji, w której za wszelką cenę próbuje przekonać Netanjahu do współpracy.

Walka z koronawirusem trwa też w Palestynie. Na Zachodnim Brzegu wystąpiło ponad 300 przypadków choroby, dwie osoby zmarły. W Gazie zdiagnozowano 13 infekcji, z czego 9 osób wyzdrowiało. W obu miejscach nie ma mowy o wychodzeniu z kwarantanny. Szczególnie w Gazie, od 2007 r. cierpiącej z powodu ­izraelskiej blokady, możliwości opanowania epidemii są ograniczone. ©


CZYTAJ WIĘCEJ: AKTUALIZOWANY SERWIS SPECJALNY O KORONAWIRUSIE I COVID-19 >>>

Autor artykułu

Dziennikarka, korespondentka Tygodnika Powszechnego z Izraela. Interesuje się dialogiem polsko- i chrześcijańsko-żydowskim, historią Żydów aszkenazyjskich i współczesnymi obliczami Izraela...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]