Reklama

Dobrzy doradcy Busha

Dobrzy doradcy Busha

26.09.2004
Czyta się kilka minut
Dzięki przemówieniu wygłoszonym na początku września prezydent Bush praktycznie zakończył kampanię wyborczą. Wiadomo już, że to on wygra - chyba że stanie się coś nie do przewidzenia. Dlaczego? Ponieważ potrafił (nie poniżam jego własnych talentów, ale udział doradców w koncepcji tego przemówienia był oczywisty) połączyć retorykę republikanów i demokratów. Ponieważ połączył polityczny realizm z liberalizmem.
P

Pamiętajmy, że Bush startował jako zwolennik umiarkowanego izolacjonizmu i był niechętny pełnieniu przez Amerykę roli stróża świata. Teraz jest inaczej, ale zarówno rozsądnie, jak umiarkowanie. Kiedy Kerry nie wie, co mówić (poza tym, że był w Wietnamie), jego rywal rysuje nowy porządek świata. Czy tego chcemy, czy nie - powiada - “jeżeli Ameryka okaże niepewność lub słabość, świat będzie zmierzał ku tragedii". Bush wysunął dwa argumenty: najlepszy użytek, jaki Ameryka może zrobić ze swojej siły, to rozwijanie demokracji na świecie. Nie jest to pusta retoryka ani cyniczny idealizm, ponieważ - jak dalej argumentuje kandydat republikanów - demokracja prowadzi do stabilności i pokoju. Drugi argument: żadne społeczeństwo nie powinno być rządzone wbrew jego woli. Cały Bliski Wschód jest terenem, gdzie panuje despotyczna władza. Husajn był najgorszy, ale nie jedyny.

...
3121

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]