Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Dania: Dlaczego go nie lubimy?

Dania: Dlaczego go nie lubimy?

27.07.2010
Czyta się kilka minut
Recepcję muzyki Chopina w Danii można określić jako "brak recepcji". Jest kompozytorem mało znanym, jego utwory rzadko pojawiają się na duńskich estradach - bo i recitale fortepianowe w Danii nie mają powodzenia.
T

Twórczość Polaka znajduje się również poza kręgiem zainteresowań duńskich muzykologów. Dość powiedzieć, że muzyka Chopina nie była tematem żadnego doktoratu, a nawet pracy magisterskiej! Także wydane w XX w. duńskojęzyczne podręczniki historii muzyki pokazują, jak niewielka jest wiedza na temat Chopina. Najstarsze książki przekazują przede wszystkim anegdoty i stereotypowy wizerunek kompozytora, ulubieńca arystokratycznych salonów, mało poświęcając miejsca muzyce. Najnowsze z kolei nie interesują się w ogóle Chopinem, ponieważ nie jest on uznany za ważnego kompozytora. Zaczyna z nich powoli znikać. Jedną z przyczyn jest przemożny wpływ estetyki muzyki Carla Nielsena (1865-1931), najbardziej uznanego twórcy duńskiego, który szczególnie ostro występował przeciwko "powierzchownej, cyrkowej wręcz zręczności wirtuozów". Nie darzył też sympatią muzyki romantycznej, którą rozumiał jako "egzaltowaną" i "chorą"...

Postanowiłam zapytać o Chopina kilku wybitnych kompozytorów duńskich: Pellego Gudmundsena-Holmgreena i Pera N?rg?rda (obaj urodzeni w 1932 r.) oraz młodszych, bo urodzonych w 1958 r., Svenda Hvidtfelta Nielsena i Benta S?rensena.

Pierwszy nie lubi muzyki romantycznej. I jest to więcej niż niechęć, raczej irytacja. Gudmundsen-Holmgreen twierdzi, że muzyka Chopina uwodzi, w pewnym sensie "gwałci" słuchacza. Gdy obcuje z twórczością Polaka, zaczyna się wręcz dusić, a tłumaczy to duńskim charakterem narodowym, tak różnym od polskiego. "Umiar jest tym, co cechuje nas, Duńczyków. Jesteśmy narodem z rezerwą, patrzymy trzeźwo na świat, a zbyt duża uczuciowość wprowadza nas w zakłopotanie" - mówi.

Per N?rg?rd nie odczuwa niechęci do Chopina - wręcz przeciwnie. Ceni oryginalność, zwraca uwagę na interesujące techniczne szczegóły, chociażby skomplikowane podziały metryczne w Balladzie f-moll. "Trzeba być kompozytorem, by to dostrzec i docenić - twierdzi. - Ale nie słyszałem jeszcze pianisty, który by oddał temu sprawiedliwość. Grają za szybko, zbyt powierzchownie". N?rg?rd oskarża właśnie pianistów o spłycanie muzyki Chopina, o to, że wybierają łatwą wirtuozerię i koncentrują się na niej kosztem wielowarstwowości.

Dla Hvidtfelta Nielsena Chopin jest twórcą muzyki salonowej, ładnych melodii na tle prościutkiego akompaniamentu. Niczego więcej. Jedyną ciekawszą rzeczą jest według niego harmonia, którą Hvidtfelt zwykł analizować na przykładzie Preludiów. "Dla mnie, jako kompozytora, Chopin jest zbyt łatwy. Szukam muzyki bardziej skomplikowanej, wielowarstwowej. My, kompozytorzy duńscy, mamy w sobie coś z Carla Nielsena. Lubimy muzykę skomplikowaną, umiar i dużą porcję kontrapunktu".

W przeciwieństwie do Hvidtfelta Bent S?rensen kocha muzykę Chopina, choć Chopin zniknął z jego życia na wiele lat, szczególnie w okresie studiów. Dopiero teraz powrócił do jego świadomości i S?rensen odkrywa coraz więcej zbieżności między Chopinem a własną twórczością. Pociąga go szczególnie Chopinowska melancholia, jak również to, że każdy utwór jest całością samą w sobie, osobnym, specyficznym światem.

Autorka jest teoretykiem muzyki, filozofem, teologiem i publicystką. Wykłada w Folkeuniversitet oraz Uniwersytecie Kopenhaskim.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]