Reklama

Ładowanie...

Czas marzeń i życzeń

Czas marzeń i życzeń

25.12.2005
Czyta się kilka minut
Okres świąteczno-noworoczny sprzyja snuciu marzeń, układaniu planów. Dzieci inaugurują ten czas listami i prośbami kierowanymi do Świętego Mikołaja, dając w nich upust swoim pragnieniom i tęsknotom. Przy wigilijnych stołach, łamiąc się opłatkiem, dorośli wymieniają się z nimi życzeniami, próbując odgadnąć marzenia i oczekiwania swoich bliskich oraz licząc na odgadnięcie przez nich swoich własnych.
N

Noc sylwestrowa i Nowy Rok inspirują zaś do układania planów i podejmowania zobowiązań, które odzwierciedlają nadzieje na uczynienie własnego życia i świata lepszym. Trudno jest żyć bez marzeń, tęsknot i pragnień. Trudno iść, nie wiedząc, dokąd się chce dojść. Trudno robić cokolwiek, nie wiedząc, do czego się dąży i co się chce osiągnąć.

Utyskujemy, że marzenia współczesnego człowieka zostały zredukowane do sfery materialnej i dadzą się wymierzyć cennikiem. Pomstujemy na wykorzystywanie Świąt jako okazji do podsycania masowej konsumpcji i rozrywki, w których ferworze gubi się duchowy i sakralny ich wymiar. Przez media przetoczyła się fala szyderstw skierowanych pod adresem hipermarketów, które bożonarodzeniowymi dekoracjami zaczęły się przyozdabiać w Dzień Zaduszny.

Ale kilkanaście dni temu zaprezentowano okazałą kaplicę, poświęconą w nowo oddanym do użytku centrum handlowym w Katowicach. Kolejna rocznica stanu wojennego przypomniała nam z kolei czas dławienia i unicestwiania marzeń, z których wcale nie najmniejsze dotyczyło możliwości kupienia tradycyjnych potraw na świąteczny stół i zrobienia sobie najprostszych prezentów. Wiele ówczesnych dzieci może wspominać gorzki smak niespełnionych marzeń o pachnących, słodkich pomarańczach i prawdziwej czekoladzie. Jeśli pragnienia zredukowane do smakołyków i kolorowych gadżetów są niepoważne, to niemożność ich zaspokojenia jest sprawą jak najbardziej poważną. A ponieważ dziś takie marzenia łatwo jest spełniać, więc trzeba w tym św. Mikołaja wesprzeć, bo on sam może nie nadążyć. Kto tylko chce i może, ten powinien pomóc.

I nie przejmujmy się choć raz przemądrzałym nakazem, by pomagać, dając wędkę, a nie rybę. Niezbyt to adekwatna rada na okres, którego symbolem jest wigilijny karp. Nieszczęśnikiem nazwać trzeba tego, kto nie dostrzega i nie znajduje radości w sprawianiu radości innym. Zwłaszcza zaś tym, którzy zaznają jej rzadko lub którym niewiele czasu zostało, by jej zaznać.

Szczególną misję w tym zakresie spełnia przeniesiony ze Stanów Zjednoczonych ruch spełniania marzeń dzieci chorych na nieuleczalne schorzenia (Fundacja Mam Marzenie; rozmowę z jej założycielem Piotrem Piwowarczykiem zamieściliśmy w "TP" nr 16. z 17 kwietnia br.). Niektóre z zarejestrowanych przez nią dzieci pragną otrzymać prezenty w postaci konkretnych przedmiotów, które łatwo kupić, gdy tylko zbierze się pieniądze lub znajdzie sponsora. Inne marzą jednak o przeżyciach niezwykłych i nie zawsze tak prostych w realizacji (lot helikopterem, spotkanie z drużyną Realu Madryt, rejs statkiem po morzu), niekiedy zaś przeciwnie - nie wymagających wcale pieniędzy, lecz jedynie dobrej woli i nieco fatygi konkretnych osób (gwiazdy ulubionego serialu czy zespołu muzycznego, albo znanego sportowca, których dzieci pragną poznać). Rozmaite bywają marzenia, radość z ich spełniania jest podobna.

Miejmy marzenia, spełniajmy marzenia i pomagajmy je spełniać. Nie tylko od święta.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]