Reklama

Co o nas mówią wiktorianie

Co o nas mówią wiktorianie

10.02.2020
Czyta się kilka minut
W nowej serialowej adaptacji zobaczymy bohatera „Opowieści wigilijnej” na miarę czasów katastrofy klimatycznej i zaciskania pasa. Z Sherlockiem Holmesem i Draculą jest podobnie.
Serial „Opowieść wigilijna” pokazywany przez BBC i HBO MATERIAŁY PRASOWE HBO
E

Epoka królowej Wiktorii skończyła się 119 lat temu, wiktoriańskie wartości dawno temu odesłane zostały do lamusa, nostalgię za wiktoriańską polityką żywią tylko najbardziej zacięci konserwatyści, do stosunków społecznych z epoki nie tęskni chyba nikt. Zupełnie inaczej rzecz ma się z wiktoriańskim światem w kulturze popularnej. Ten ciągle ma się świetnie i wraca w kolejnych odsłonach: w kinie, grach wideo, telewizji.

W zeszłej dekadzie mieliśmy w telewizji dwie uwspółcześnione ekranizacje przygód Sherlocka Holmesa, amerykańskie „Elementary” (2012-19) i brytyjskiego „Sherlocka” (2010-). Początek tego roku zaczął się w telewizji od nowej wersji dickensowskiej „Opowieści wigilijnej” oraz kolejnej adaptacji „Drakuli” Brama Stokera, wyprodukowanej przez BBC wspólnie z Netfliksem. W marcu światową premierę ma nowa, osadzona we współczesnych czasach wersja „Niewidzialnego człowieka” H...

13288

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Serial z Cumberbatchem jakoś mnie nie zachwycił. Nawet powieściowy Sherlock, w końcu z założenie nie będący bohaterem na miarę prozy Balzaka, melville'a czy Dostojewskiego, w serialu został sprowadzony do kilku nerwowych tików. Gdybym z tych nowych, przeniesionych we współczesność adaptacji coś miał obejrzeć, to może "Draculę". Po przepięknym filmie Herzoga, który nie był bezpośrednią adaptacją powieści, lecz remake'iem filmu Murnaua, przeczytałem powieść i się zdumiałem. Murnau/Herzog stworzyli stylową, gotycką historię na kanwie książki, w której industrialna nowoczesność jest nie tylko tłem akcji, ale tę akcję napędza i w ogóle odgrywa istotną rolę. Ciekawe, czy realizatorzy jakoś się do tego odniosą, czy zrobią coś na kształt tego Sherlocka.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]