Co może zdradzić zakaz fotografowania

Zakaz fotografowania. Tabliczki o takiej treści zawisną wkrótce na budynkach i instalacjach w całym kraju. Ustawodawca nie przewidział jednak dość komicznego efektu ubocznego.
Czyta się kilka minut
Baza lotnicza w Łasku, fot. Stanisław Kowalczuk / East News

To efekt nowelizacji ustawy o obronie ojczyzny, która pod karą aresztu lub grzywny zakazuje fotografowania, filmowania lub uwieczniania w inny sposób „obiektów szczególnie ważnych dla bezpieczeństwa lub obronności państwa, obiektów resortu obrony narodowej nieuznanych za obiekty szczególnie ważne dla bezpieczeństwa lub obronności państwa, obiektów infrastruktury krytycznej, jeżeli zostały oznaczone znakiem graficznym wyrażającym ten zakaz”.

Czy to ma sens w dobie satelitów? Ustawodawca przekonuje, że zmian chciała armia, zaniepokojona brakiem podstaw prawnych dla zakazu lotów cywilnymi dronami nad obiektami wojskowymi. Problemem są także prywatne kamery internetowe, które dotychczas mogły być bezkarnie nakierowane choćby na magazyny wojskowe, dworce kolejowe i węzły przeładunkowe – i być źródłem bezcennych informacji o ruchach wojsk.

Ustawodawca nie przewidział jednak dość komicznego efektu ubocznego. Nie każdy obiekt wojskowy i nie każdy terminal przeładunkowy zalicza się do infrastruktury krytycznej. Kryteria decydujące o takiej klasyfikacji wymienia niejawny załącznik do Narodowego Programu Ochrony Infrastruktury Krytycznej. Oznakowanie obiektu tabliczkami z zakazem fotografowania stanowić będzie więc czytelny sygnał, że właśnie tu państwo polskie ulokowało ważne dla siebie zasoby, więc warto się tej okolicy przyjrzeć. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 31/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Kryteria krytyczności