Chrystus nie obiecał nam łatwego życia

Kościół nie jest rezerwatem zamieszkiwanym przez wybrane, wiecznie uśmiechnięte okazy homo sapiens.
Czyta się kilka minut
 /
/

„Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali wasze ciała na ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu jako doskonały wyraz waszego kultu. Nie upodabniajcie się do tego świata, ale przemieniajcie się poprzez odnowę myślenia, aby rozeznać, jaka jest wola Boża, co szlachetne, co miłe, co doskonałe”. To trudne, i to bardzo, zadanie, jako że nie ma bardziej mozolnego zajęcia, naznaczonego wieloma niepowodzeniami, niż przekonywać siebie do czegoś, a tym bardziej do kogoś. Ten mozół na ile trudny i bolesny, na tyle niezbędny, gdyż „wszystko, co nie wynika z przekonania, jest grzechem”, mówi Paweł Apostoł. Inne tłumaczenia: „A cokolwiek nie jest z wiary, grzech jest”; „Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem”.

W Konstytucji duszpasterskiej o Kościele czytamy, że „ci, którzy nie idą za nakazami sumienia, nie są bez winy”. Karl Rahner dopowiada: „Sumienie to ów moment w doświadczaniu wolności przez człowieka, w którym uświadamia on sobie swą odpowiedzialność”. Szkopuł w tym, że sumienie, podejmując wysiłek trafnego rozeznania, co warte, a co niewarte naszego wysiłku, narażone jest na popełnienie błędu, i to z dobrej woli.

Według Pawła sprawdzianem dla pobożności, dla kultu, jest sumienne życie, czyli umiejętność odróżniania zła od dobra i branie odpowiedzialności za to, co się wybrało. Mamy tego przykład w Ewangelii według Mateusza. W pewnym momencie „Jezus zaczął tłumaczyć uczniom, że musi iść do Jerozolimy. Tam starsi ludu, wyżsi kapłani i nauczyciele Pisma zadadzą Mu wiele cierpień i zabiją Go, jednak trzeciego dnia zmartwychwstanie. Wtedy Piotr wziął Go na bok i stanowczo Go upominał: Niech Cię Bóg broni! [Inne tłumaczenie: Oby Bóg Ci tego oszczędził] Panie, na pewno się to Tobie nie przydarzy! On zaś odwrócił się i rzekł do Piotra: Idź za Mną, szatanie! Przeszkadzasz Mi, bo nie myślisz po Bożemu, ale po ludzku”. Po prostu Piotr nie na takiego Mesjasza czekał i nie może pojąć, jak to możliwe, żeby dzień klęski mógł być jednocześnie dniem zwycięstwa. Kiedy więc dzisiaj słyszymy słowa Jezusa: bierzcie i jedzcie moje Ciało i pijcie moją Krew, nie znaczy to tylko odprawiajcie mszę, ale stańcie się tacy jak Ja. Stańcie się moim ciałem. Nie uciekajcie od rzeczywistości, gdyż tu, a nie gdzieś w zaświatach, jest wasze życie doczesne i wieczne.

Zanim więc zaczniemy błagać Boga o „łaskę, której tak bardzo pragnę i tak bardzo potrzebuję”, czyli zdrowie, piękną żonę i dobrego męża, zdanie egzaminu, szczęśliwą podróż, pomyślmy o Piotrze. Chrystus nie obiecał nam łatwego życia, a Kościół nie jest rezerwatem, najcudowniejszą krainą zamieszkiwaną przez wybrane, wiecznie uśmiechnięte okazy Homo sapiens. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 36/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Sprawdzam