Reklama

Bufory bezdomności

Bufory bezdomności

30.11.2020
Czyta się kilka minut
FILIP KLIMASZEWSKI DLA „TP”
P

PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI: Idę Piotrkowską w Łodzi, wzdłuż Centralnego w Warszawie albo krakowskimi Plantami. Zero stopni, na ławce ktoś śpi – co robić?

ADRIANA POROWSKA, społeczniczka: Reagować. Najlepiej dzwoniąc na straż miejską, bo jest świetnie ­zorientowana w lokalnym ­systemie wsparcia. Reagować, bo machnięcie ręką może oznaczać śmierć tego człowieka w ciągu dwóch albo trzech godzin.

Co jeszcze możemy zrobić?

Zorientować się, czy nasza gmina, miasto są ­przygotowane do udzielania wsparcia. Najlepsze będzie pismo do pomocy społecznej z żądaniem udzielenia informacji. W ten sposób nie tylko dowiemy się, jaka jest sytuacja, ale wywrzemy też ­nacisk na władze. Wielokrotnie ­uczestniczyłam w naradach z urzędnikami: według ich relacji obywatel w Polsce interweniuje w sprawie osoby bezdomnej zwykle wtedy, gdy ta osoba mu przeszkadza, np. śpiąc na klatce. Warto to zmienić.

Trwa epidemia, zaczęły się mrozy. Jak miasta są przygotowane do udzielania pomocy?

Różnie. W wielu może zbraknąć miejsc ­w ­schroniskach. Większość przygotowała tzw. bufory. Trafiają tam na 10 dni osoby w kryzysie bezdomności, zanim zostaną przyjęte np. do szczególnie zagrożonego zarażeniem i ciężkimi powikłaniami schroniska dla osób chorych. Ale po pierwsze nie wszystkie miasta takie ­„bufory” mają – dotyczy to np. Krakowa. Po drugie, podobnych placówek jest za mało. Po trzecie, nie są gotowe, by przyjmować ­najbardziej ­potrzebujących.

W Warszawie takie miejsce zorganizowaliście sami.

Trafiają do nas ludzie w najgorszym stanie: pan z nowotworem trzustki, inny po operacji, pani po amputacji nóg, ktoś cierpiący na chorobę psychiczną, chłopak na głodzie narkotycznym. Ktoś musi się tymi ludźmi zajmować, biorąc na siebie ryzyko zakażenia, a my musimy temu komuś zapłacić. Dlatego organizujemy zbiórkę pieniężną – jej szczegóły można poznać na naszej stronie internetowej. ©℗

ADRIANA POROWSKA jest szefową działającej na rzecz osób w kryzysie bezdomności Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]