Brat do zjedzenia

Trucizna obecna w gruczołach skórnych drzewołazów niebieskich może sparaliżować drapieżnika.
Czyta się kilka minut
Wikimedia Commons /
Wikimedia Commons /

To skuteczne przystosowanie, ale nie zapewnia tym południowoamerykańskim żabom ochrony przed przedstawicielami własnego gatunku. A taka mogłaby się przydać – szczególnie gdy kijanki są umieszczane przez ojców w sadzawkach, gdzie znajdują się osobniki różnych rozmiarów. Często dochodzi tam do walk, które eskalują do aktów kanibalizmu.

Czasem ofiarami padają nawet krewni, co pozwala sądzić, że kanibale czerpią z tego znaczące korzyści, np. poprzez skrócenie czasu do metamorfozy. Badacze zaobserwowali, że kiedy kijanki umieszczane są w parach, to rodzeństwo walczy ze sobą niemal o połowę rzadziej niż pozostali (wliczając w to rodzeństwo przyrodnie). Pokrewieństwo jednak nie zawsze daje taryfę ulgową – kiedy różnica w wadze jest duża, to bracia i siostry są atakowani znacznie szybciej, niż byliby zaatakowani obcy o podobnych gabarytach. Rozpoznanie i ocena krewnych wpływa więc na podejmowane przez drzewołazy agresywne zachowania. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 26/2022