Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Biskupi, nie lękajcie się!

Biskupi, nie lękajcie się!

11.03.2019
Czyta się kilka minut
W watykańskim informatorze wspomniano o raporcie polskiej fundacji skupiającej ofiary pedofilii.
Dziecięce buciki na kościelnych budynkach w ramach akcji Baby Shoes Remember, przygotowanej w Polsce przez fundację Nie lękajcie się / Fot. Agnieszka Śnieżko / East News
Dziecięce buciki na kościelnych budynkach w ramach akcji Baby Shoes Remember, przygotowanej w Polsce przez fundację Nie lękajcie się / Fot. Agnieszka Śnieżko / East News
W

Watykański informator na temat seksualnego wykorzystywania nieletnich w Kościele, przygotowany dla dziennikarzy akredytowanych na lutowym szczycie poświęconym temu zagadnieniu, doczekał się aktualizacji. W poniedziałek (11 marca) Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej rozesłało najnowszą wersję „niezbędnika”, uzupełnioną o ponad 40 wydarzeń – nowych lub przeoczonych w poprzedniej wersji. Wprowadzone zmiany dotyczą przede wszystkim rozdziału zatytułowanego „Odpowiedzi Kościoła na poziomie lokalnym i powszechnym (chronologia)”.

Jedyną informacją z Polski zauważoną przez Watykan (poza uchwaleniem „wytycznych”, czego domagał się papież i co zrobiły niemal wszystkie episkopaty świata) jest… publikacja raportu fundacji Nie lękajcie się na temat pedofilii w polskim Kościele.

Jest to wiadomość podwójnie zdumiewająca. Zaliczenie raportu oskarżającego polskich biskupów o milczenie, zaniechanie lub bronienie przestępców do działań Kościoła brzmi jak ponury żart, choć zapewne nie jest efektem specyficznego poczucia humoru. Jeśli prześledzimy dokładnie „kronikę”, zauważymy, że służby prasowe Watykanu umieściły w tym rozdziale wszystkie ważne wydarzenia, jakie można podpiąć pod temat „Kościół a pedofilia”. Są tam odnotowane zarówno największe skandale seksualne (od 1984 r.), dziennikarskie śledztwa, procesy sądowe, jak i rzeczywiste działania lokalnych Kościołów. Najwyraźniej według tego klucza zaklasyfikowano także polski raport ofiar pedofilii.

Bardziej zdumiewający jest jednak brak jakichkolwiek innych informacji o polskim Kościele w watykańskich materiałach. Na tle wielu episkopatów nasz wypada blado. Nawet jeśli pominiemy kraje, gdzie problem wykorzystywania seksualnego dzieci rozwiązywany jest od lat (zwykle najpierw przez państwowy wymiar sprawiedliwości, a dopiero potem przez władze kościelne), jak USA, Irlandia czy Australia, i które w zestawieniu pojawiają się najczęściej – pozostanie nam całkiem sporo informacji o działaniach biskupów w innych krajach.

We Francji zorganizowano na temat pedofilii ogólnokościelny kongres, w Niemczech odbyła się publiczna debata, a powołana przez Kościół niezależna komisja opublikowała raport. Podobne komisje powstały w Szkocji, Holandii, Belgii czy na Malcie, podobne raporty ogłoszono na Islandii, w Szwajcarii czy Urugwaju. W tym ostatnim kraju episkopat uruchomił też gorącą linię dla ofiar przemocy. W Austrii stworzono specjalne centra, w których adwokaci udzielają porad prawnych.

Polscy biskupi wykazali się – według watykańskiego Biura Prasowego – aktywnością na poziomie swoich współbraci z Kenii, Korei, Luksemburga czy Estonii.

Czyżby to znaczyło, że problem seksualnego wykorzystania nieletnich w polskim Kościele nie istnieje? A może o działalności na tym polu nasi biskupi boją się, z bliżej nieznanych powodów, Stolicę Apostolską informować?

Czekamy na odpowiedzi Biura Prasowego Watykanu oraz koordynatora działań z Episkopatu Polski. Ich wyjaśnienia z pewnością Czytelnikom przedstawimy.

Czytaj także: Szczyt ostatniej szansy - Edward Augustyn o watykańskim spotkaniu papieża z przewodniczącymi Episkopatów poświęconego problemowi pedofilli w Kościele

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz i fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

i razem z PiS-em stawiają zasłonę dymną z LGBT - a ja od czasu do czasu rozmawiam ze znajomymi z Czeskiego Cieszyna, to w większości Zaolziacy, czyli potomkowie polskojęzycznych poddanych cesarza Franciszka Józefa [ale nie tylko z nimi] - oni jak na polityczne tematy schodzi głowami kręcą i nie mogą się nadziwić, że Polacy choć generalnie całkiem nieźle sobie w życiu radzą, to z kościołem sobie wcale nie poradzili, tak w skrócie ich opinie można podsumować

w maju ub. roku identycznym tytułem posłużył się w swoim tekście p. Szymon Hołownia - czy mamy nowy cykl w TP?

a tymczasem... Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał bardzo ciekawy, precedensowy wyrok - f i r m a jest winna...: "Ojciec Ewy Tylman dostanie zadośćuczynienie za naruszenie prawa do spokojnego przeżycia żałoby. Zapłacić ma firma pogrzebowa Universum, mimo że formalnie to pracownicy jej podwykonawcy robili zdjęcia ze zwłokami zmarłej. Sąd mocno uzasadnia: kto zarabia, ten ponosi ryzyko." ✞ ✞ ✞ czyżby polscy ♝biskupi♝ w końcu jednak powinni zacząć się bać - no i płacić za zbrodnie swych podwładnych - pedofilów?....

"Drugie oblicze pedofilii w Kościele. Księży w ostatnim czasie pokazuje się w mediach jako sprawców okropnych czynów. Rzadziej mówi się i pisze, że bywają również ofiarami - pisze Michał Jóźwiak z portalu Misyjne.pl. Ksiądz Adam Kuszaj pracował w parafii w Javorniku tuż przy granicy polsko-czeskiej. W 2009 r. spadły na niego najcięższe oskarżenia, jakie może usłyszeć duchowny. Jeden z ministrantów, który miał wówczas szesnaście lat, oskarżył go o wykorzystywanie seksualne. W 2011 r. sąd uznał winę polskiego kapłana i skazał go za to na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Ksiądz otrzymał też zakaz pracy z osobami niepełnoletnimi. Ksiądz Adam opuścił parafię i podjął pracę jako robotnik. Jego współpracownicy nie wiedzieli nic o jego przeszłości. Nowe zeznania i uniewinnienie Po kilku latach, w 2016 r., pojawili się nowi świadkowie w tej sprawie, którzy rzucili zupełnie nowe światło na tę sprawę. Trójka znajomych byłego ministranta zeznała, że oskarżenie jest nieprawdziwe i zostało wymyślone przez byłego ministranta, który chciał zemścić się na księdzu, kiedy ten przestał dawać pieniądze jego rodzinie. Sprawa sądowa w tej sprawie została wznowiona. Po przesłuchaniu świadków i zasięgnięciu opinii biegłych zapadł wyrok uniewinniający księdza Adama. – Walczyłem przez dziesięć lat. To było bolesne doświadczenie. Moją pierwszą reakcją było przebaczenie ministrantowi, który niesłusznie mnie oskarżył – powiedział ksiądz Adam po ogłoszeniu uniewinniającego go wyroku. Przełożony zgromadzenia salwatorianów, do którego należy, zwrócił się do Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego o zdjęcie z duchownego kary suspensy. – Chcę służyć ludziom i Bogu, a powrót do kapłaństwa jest dla mnie najważniejszy – podkreślał ks. Adam. POLECAMY: Czytaj więcej tekstów na portalu Misyjne.pl! Fałszywe oskarżenia Takich historii jest więcej. W Irlandii ks. Timowi Hazelwoodowi z Cork fałszywe oskarżenie o gwałt zniszczyło nie tylko dobrą reputację, ale właściwie całe życie. – Wolałbym, aby ktoś od razu strzelił mi w głowę, niż przechodzić jeszcze raz postępowanie z oskarżenia o gwałt – wyznał szczerze przed sądem irlandzki duchowny. Zaznaczył, że nie czuł także wsparcia biskupów, którzy wszystkie siły poświęcają na walkę z nadużyciami, a nie zajmują się tak bardzo wspieraniem kapłanów, którzy zostali fałszywie oskarżeni. Wraz z falą ujawniania nadużyć rośnie fala pomówień, która jest przecież równie niebezpieczna i niszczycielska. Uderza w dobre imię i może złamać życie, bo o ile łatwo jest rzucić na kogoś cień podejrzeń, to uwolnienie podejrzanego od zarzutów jest już dużo trudniejsze. Niektórzy, tak jak w przypadku ks. Adama, oskarżają, bo czują chęć zemsty. Inni kierują się chęcią wyłudzenia od Kościoła potężnego odszkodowania. Niezależnie od pobudek, każde fałszywe oskarżenie również wymaga surowego podejścia wymiaru sprawiedliwości"

ale zachęcam do odwagi - świat się Panu wcale nie zawali, wręcz przeciwnie, będzie go Pan mógł rozumnie uporządkować

W przeciwieństwie do twojego. Jako wielki zwolennik "prawdy", nie cierpisz gdy niewinnie skazany człowiek, cierpiał, nawet wtedy gdy był katolickim księdzem? A gdzie twoje umiłowanie wolności obywatelskiej, miłości bliźniego, którą masz podobno zakodowaną w genach? Inaczej Eddie. Tobie księża pedofile, wcale nie przeszkadzają, wprost przeciwnie, to są twoi sojusznicy w politycznej ( i nie tylko)wojnie, jaką toczysz z KK. Trzeba być wielkim naiwniakiem, by tego nie dostrzegać.

szczerze powiedziawszy nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem niewinnie skazanego księdza, za to dla przykładu przypadek Komendy owszem, mnie poruszył - pedofile w sutannach budzą we mnie ekstra obrzydzenie jedynie, właśnie z uwagi na owe sutanny i parasol ochronny jaki biskupi nad nimi rozpostarli, ogrom o b ł u d y, h i p o k r y z j i, z a k ł a m a n i a jaki towarzyszy w kościele katolickim temu tematowi - kategorie 'przeszkadzania' czy 'sojusznictwa' są tu kompletnie nieadekwatne

To budujące. Zatem teraz spotkałeś się pierwszy raz, pewno nie ostatni.Jak będzie drugi, to może nie odwracaj głowy, by nie zobaczyć.....Jednak widzisz, miałem choć trochę racji, och, gdyby nie ta sutanna........Facet od księżycowego chodu, też był pedofilem, ale on zakładam nie wzbudza aż takiego obrzydzenia, jak ci sukienkowi z biskupią kuratelą. No gdyby miał sutannę, to co innego.Dlaczego o tym piszę? Bynajmniej nie by bronić pedofilii w sutannach. Zapewniam cie że ja do nich czuje większe obrzydzenie, niż ty. Jednak obrzydzenie, to nie jest nienawiść. Ty nienawidzisz, wszystkiego co jest związane z sutanną.Nawet tego dobrego.

aż się dziwię, bo tyle razy tłumaczyłem a wiem, że Pan moje komentarze czyta, więc najwyraźniej nie wierzy w to co wprost piszę, a ja jestem w k a ż d y m moim zdaniu w 100% s z c z e r y, proszę Pana - powtórzę więc - nic do księży en masse nie mam, znam także uczciwych i godnych szacunku - brzydzę się pedofilami, biskupami co ich chronią, obłudą i zakłamaniem które nimi powodują, wreszcie samą kościelną instytucją na fundamencie pychy i chciwości zbudowaną - na życzenie rozwinę temat シ [p.s. czy naprawdę trudno Panu pojąć, że ludzie mają już s e r d e c z n i e d o ś ć tych biskupich hopsztosów? tego ciągłego łgarstwa i krętactwa, pychy, arogancji, chciwości, wtykania nosa w nie swoje sprawy, kupczenia z władzą, przehandlowywania Ewangelii za partyjne srebrniki, politykierstwa?... Pan też z innej planety??...]
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]