Biskup Kaszak po skandalu w Dąbrowie Górniczej składa dymisję. Ale niczego nie wyjaśnia

Papież przyjął rezygnację bp. Grzegorza Kaszaka. Jednak hierarcha swój list do diecezjan napisał tak, jakby odchodził na zasłużoną emeryturę, a jego ogólnikowe, warunkowe przeprosiny to klasyczne non-apology.
Czyta się kilka minut
Bp Grzegorz Kaszak / Art Service / PAP

Pod koniec września media ujawniły, że na plebanii w Dąbrowie Górniczej miała miejsce homoseksualna orgia, podczas której jeden z uczestników zasłabł, zaś gospodarz mieszkania nie chciał wpuścić ratowników medycznych. W rezultacie musiała interweniować policja.

                Bardzo szybko pojawiły się liczne głosy domagające się dymisji biskupa diecezji, do której należy dąbrowska parafia: Grzegorza Kaszaka. Argumentowano – jak na naszych łamach ks. Jacek Prusak SJ – że skandal z Dąbrowy Górniczej nie jest odosobnionym wydarzeniem, przywoływano na inne fakty wskazujące, że problem w diecezji sosnowieckiej jest głębszy, można powiedzieć: systemowy, i że dużą cześć odpowiedzialności ponosi biskup ordynariusz.

                Dzisiaj Nuncjatura Apostolska wydała komunikat, iż papież przyjmuje dymisję bp. Kaszaka i mianuje tymczasowym administratorem diecezji biskupa katowickiego Adriana Galbasa. Na stronie diecezji pojawiły się też listy odchodzącego ordynariusza i nowo mianowanego administratora. Decyzja Watykanu o dymisji jest, jak na kościelne tempo rozpatrywania takich spraw, błyskawiczna (jak można dowiedzieć się z opublikowanych pism, biskupia prośba o dymisję została wysłana do Rzymu 29 września, sprawa była więc procedowana niecały miesiąc). W pogłoskach o ciemnej stronie funkcjonowania sosnowieckiej diecezji musi być sporo prawdy.

                Trzeba pochwalić Watykan za szybkie działanie. Niestety, nie da się pozytywnie ocenić sposobu komunikacji o tym działaniu ani ze strony Nuncjatury, ani, tym bardziej, odchodzącego biskupa. Komunikat Nuncjatury jest tak lakoniczny, jak tylko być może: zawiera dwa zdania – że Franciszek przyjął rezygnację biskupa Grzegorza Kaszaka z posługi biskupa sosnowieckiego i że mianował administratora apostolskiego w osobie abp. Adriana Galbasa. List biskupa Kaszaka do diecezjan jest napisany w taki sposób, jakby jego autor odchodził na zasłużoną emeryturę w przepisanym prawem wieku. Jest to tekst, który w żaden sposób nie wyjaśnia przyczyn prośby o dymisję. Bp Kaszak głównie dziękuje współpracownikom. Owszem, prosi o wybaczenie „moich ludzkich ograniczeń”. Dodaje: „Jeśli kogoś uraziłem, lub coś zaniedbałem, bardzo za to przepraszam”.

                 Każdy z nas ma ludzkie ograniczenia i prośba o wybaczenie, że się je posiada nie ma sensu. A nieokreślone, warunkowe przeprosiny „jeśli kogoś uraziłem, coś zaniedbałem” mogłoby równie dobrze wygłosić wśród swoich bliskich dziecko, które idzie do pierwszej spowiedzi. W kontekście tego, co działo się w diecezji sosnowieckiej przez ostatnie lata, a czego konsekwencją jest jedna z bardziej radykalnych kościelnych decyzji administracyjnych – dymisja biskupa ordynariusza – taka forma przeprosin świadczy o niezdolności Grzegorza Kaszaka do publicznego wzięcia na siebie odpowiedzialności za swoje biskupie działania. Potwierdza to słuszność decyzji o jego dymisji.

                Trzeba jednak jasno stwierdzić, że dymisja biskupa Kaszaka jest tylko pierwszym krokiem do naprawy stanu diecezji sosnowieckiej. Przed obecnym administratorem, abp. Galbasem, oraz przed następnym biskupem sosnowieckim stoi bardzo trudne zadanie. W jego realizacji warto zadbać o przejrzystość działań i o to, by włączać w nie świeckich.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”