Biblia, którą czytali pierwsi chrześcijanie

Nakładem Vocatio ukazała się „Biblia pierwszego Kościoła” (przeł. ks. Remigiusz Popowski), która zawiera pierwsze polskie tłumaczenie Septuaginty (LXX).
Czyta się kilka minut

Pierwotni chrześcijanie istotnie nie sięgali do Biblii hebrajskiej, ale do jej greckiego przekładu powstałego w III-II wieku p.n.e. w środowisku Żydów z Aleksandrii. Według legendy król Ptolemeusz II zaprosił 72 tłumaczy, by opracowali – każdy osobno – przekład Tory. Po 72 dniach okazało się, że efekt pracy każdego z tłumaczy jest identyczny.

Kard. Joseph Ratzinger powiedział o LXX, że jest „czymś więcej niż prostym tłumaczeniem tekstu hebrajskiego”, i „ważnym krokiem w historii objawienia” – ze względu na otwarcie Biblii na kulturę hellenistyczną (i m.in. właściwą jej alegoryczną metodę czytania tekstu). Grecki przekład był bezcenny dla Żydów żyjących w diasporze, tracących kontakt z językiem hebrajskim, a Biblią zainteresowali się także nie-Żydzi. Biblię hebrajską od LXX różni nie tylko kanon (ta pierwsza nie zawiera np. Księgi Syracha), lecz także układ. Żydzi aleksandryjscy, wśród których silne były oczekiwania mesjańskie, przestawili pisma prorockie ze środka na koniec, odczytując Proroków jako patrzących w przyszłość, a nie tylko komentujących Torę.

Dla chrześcijan znaczenie LXX jest o tyle kluczowe, że przeważająca większość cytatów ze Starego Testamentu zawartych w pismach nowotestamentowych pochodzi z niej, a nie z Biblii hebrajskiej. Jest więc to ta wersja, którą – przynajmniej w świetle Ewangelii – cytował Jezus. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 8/2018