Reklama

Bagaż podręczny

Bagaż podręczny

26.06.2007
Czyta się kilka minut
Wakacje - dwa miesiące w roku, kiedy nasze dzieci wymykają się spod władzy mediów elektronicznych. Bez telewizora, bez komputera - medialne sierotki na wakacyjnym odwyku. Pustkę po gadaninie elektronicznego pudła sprytny rodzic ma szansę zapełnić, podsuwając podstępnie dziecku książki - a nuż zagustuje w lekturze? Wspólne czytanie na wakacjach ma inną temperaturę niż w czasie roku szkolnego - jesteśmy zrelaksowani, życzliwi, cierpliwi. Do lodów, karuzeli, latawca, gry w bule, wspólnego plażowania na kocyku mamy szansę dodać nowy rodzinny rytuał. Toteż dzisiaj polecam książki na wakacje, wszystkie bez wyjątku pogodne i zabawne. Jeszcze ciepłe - niemal wszystkie premierę miały na majowych Targach warszawskich.
O

Od lat 3 wzwyż:

Jarosław Mikołajewski, "ZOO", il. Elżbieta Wasiuczyńska (wyd. Agora)

Rymowana błahostka, ładny tomik w miękkiej, "napompowanej" okładce. Autor to kawał chłopa, a wierszyki drobi króciutkie, esencjonalne - tym razem o zwierzątkach. "Wyjrzał koala/spoza woala...", "Zapach tchórza/wykurza", "Ciesz się szympansem/z dystansem..." - rym częstochowski przybiera postać dziecięcej wyliczanki, lapidarnej, śmiesznej i niedorzecznej. Książeczka pięknie zilustrowana przez Elę Wasiuczyńską, która jednym uderzeniem grubego pędzla maluje hipopotama, pawiana, pingwina... Śmiałe kolory, logiczny layout - dobrze zaprojektowana książeczka. Niewielka, przydatna w podróży.

Od lat 5 wzwyż:

Paula Danzinger, "Maja Bursztyn jedzie na wakacje", "Maja Bursztyn ma urodziny", "Maja Bursztyn i wspaniały dzień", "Maja Bursztyn idzie do drugiej klasy", tłum. Magdalena Zielińska, il. Tony Ross (Znak)

Maja Bursztyn to nikt inny jak spolszczona Amber Brown - zabawna, zuchwała dziewczynka, dobrze znana na rynku anglosaskim, bohaterka serii popularnych książek i filmów. Każdy tomik zawiera jeden niewielki epizod z życia siedmiolatki - nie ma tu spektakularnej akcji, zaledwie klika rodzinnych "stopklatek". Wydawałoby się, że każdy głupi potrafi taką książkę napisać. A przecież jest coś szczególnego w Mai Bursztyn i jej przyjacielu Justynie - oboje są energetyczni jak bąblująca oranżada.

Maja i Justyn bawią się, wygłupiają, obrażają, godzą, dokuczają młodszemu rodzeństwu... Ich matki farbują włosy, prowadzą samochody, gotują. Ojcowie pracują, stawiają namiot, noszą bagaże i rozpalają grilla - jest w tej rodzinnej krzątaninie atmosfera pogodnego bezpieczeństwa i szacunku dla dziecka, dla jego autonomii. Maja jest wesołą, dowcipną dziewczynką, a dzięki rewelacyjnym rysunkom Brytyjczyka Tony'ego Rossa stała się niemal realna - tak sugestywnie Ross sportretował piegowate czupiradło z dwoma kucykami jak wiechcie słomy. Prościutki tekst sprawia, że książka bardzo się sprawdza jako debiutancka samodzielna lektura pierwszoklasisty.

Od lat 7 wzwyż:

Maciej Wojtyszko, "Trzynaste piórko Eufemii", il. Grażyna Dłużniewska (Ezop)

Maciej Wojtyszko, autor pamiętnej "Bromby", opisał losy Gżdzacza, Fikandra, Malwinki, Fumy, Glusia i innych w kolejnych książkach, z których jedna przybrała postać quasi-komiksu - z dużą liczbą ilustracji i kwestiami w dymkach. I oto mamy wznowienie "Trzynastego piórka Eufemii" - książki, która nie ma sobie podobnych na polskim rynku. Absurdalnej fabule (Wojtyszko pławi się w nonsensie jak ryba w wodzie) towarzyszą ilustracje, którym warto poświęcić więcej uwagi. Warsztatowo nieporadne, zgoła amatorskie, mają jednak wdzięk naiwnego malarstwa i pyszne kolory. Są oryginalną przeróbką ilustracji samego autora, którymi ozdobił on "Brombę".

Powstała książka niepodobna do innych, kompletnie "od czapki". Daleka od profesjonalnej perfekcji uroda obrazków nasuwa skojarzenie z ilustracjami do "Małego Księcia" Saint-Exup?ry'ego, z którymi nikt nie odważył się konkurować. Jest coś zadziwiająco świeżego w niedoskonałości - podobnie fascynujące bywają dziecinne rysunki. Piękne "bohomazy" idealnie pasują do fabuły - dowcipnej, zwariowanej.

Henryk Garbarczyk, "Zielnik. Runo leśne", il. Magdalena Prugar-Kazubek (Arkady)

Najnowszy z rewelacyjnej serii "Zielników" - pięknie zaprojektowanych i pożytecznych. Książka ma czytelny, logiczny układ - każda rozkładówka zawiera realistyczny "portret" rośliny i zwięzły opis. Właściwości rośliny (trujące, lecznicze, kosmetyczne) są opisane językiem prostym, autor wystrzega się terminologii encyklopedycznej. Zostawiono miejsce na zasuszony egzemplarz rośliny, który każdy użytkownik zielnika powinien własnoręcznie wkleić. Zielnik - wiadomo - spęcznieje. Toteż pomyślano nawet o gumce, która spina okładki. Autorem sensownego layoutu jest Tadeusz Kazubek.

Wolf Erlbruch, "Straszna piątka", tłum. Łukasz Żebrowski (Hokus Pokus)

Kolejna (po "Ważnym pytaniu" i "Małym krecie, który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę") wydana u nas autorska książka niemieckiego ilustratora Wolfa Erl­brucha, laureata Bologna Ragazzi Award. Bohaterami są najbrzydsze zwierzęta w mieście - Żaba, Szczur, Pająk i Nietoperz. Brzydale rozpamiętują własne niedostatki, sfrustrowani i posępni. Ale oto pojawia się Hiena - najbrzydsza z brzydkich - z niewiadomego powodu wesoła i pełna wigoru. Hiena wyciąga saksofon i zachęca szpetnych ponuraków do wspólnego muzykowania. Nagle okazuje się, że wychodzi im to całkiem nieźle, a podczas gry wszyscy jakby ładnieją i stają się weselsi. Żaba nie potrafi grać na żadnym instrumencie, ale świetnie smaży naleśniki. Od słowa do słowa "Straszna Piątka" postanawia założyć naleśnikarnię z muzyką. Nazajutrz wszystko jest gotowe i rozgorączkowani brzydale czekają na pierwszych gości. Ale nikt się nie pojawia. To nie koniec, będzie happy end - znajdziecie go w kapitalnie (!!!) zilustrowanej książce.

Od lat 9 wzwyż:

Mary Norton, "Gałka od łóżka", tłum. Irena Tuwim, il. Jan Marcin Szancer (Dwie Siostry, seria "Mistrzowie ilustracji")

Najbardziej udana, w moim mniemaniu, nowa seria książek, pod wspólnym tytułem "Mistrzowie ilustracji". Oficyna "Dwie Siostry" wydaje w ten sposób wznowienia kanonicznych pozycji literatury dla najmłodszych (w tym wypadku sprzed lat blisko czterdziestu!). Po "Babci na jabłoni" z ilustracjami Mirosława Pokory i "Klementynie, która lubi kolor czerwony" z ilustracjami Bohdana Butenki, przyszła kolej na "Gałkę od łóżka" w pięknym spolszczeniu Ireny Tuwim. Ilustracje Jana Marcina Szancera zostały cudownie rozmnożone (Dwie Siostry są znane z tego rodzaju zabiegów): dzięki użyciu fragmentów ilustracji planszowych w książce pojawiają się drobne winiety i ilustracje śródtekstowe, a layout zyskuje charakter nowoczesny i bogatszy. Stare okładki też poddano umiejętnemu liftingowi - pozostają rozpoznawalne, ale poprzez sprytne zabiegi typograficzne wydają się świeże, współczesne.

Baśniowa fabuła Mary Norton (autorki "Pożyczalskich") nawiązuje do brytyjskiej klasyki - "Pięciorga dzieci i Czegoś" Edith Nesbit i "Mary Poppins" Pameli Trawers. Jest tu trójka dzieci i opiekunka obdarzona czarodziejskimi umiejętnościami, magiczny gadżet, podróże w czasie, przygody z ludożercami... Cudowna, przyjazna książka w stylu Old England.

Jostein Gaarder, "Żółty krasnal", tłum. Iwona Zimnicka, il. Marcin Bruchnalski (Santorski & Co.)

Jako że autor popularny i poczytny, warto zajrzeć do najnowszej książeczki o Żółtym Krasnalu z obcej planety. Mały chłopiec śledzi kosmitę i odkrywa jego złe zamiary. Krasnal raz po raz rzuca kostką. Od wartości wyrzuconej cyfry zależą losy ludzkości. Dopóki nie padnie cyfra "siedem", dopóty ludzie pozostają we władzy Krasnali - uwięzieni, oczekują na wysiedlenie na odległą planetę. Problem w tym, że kostka, którą rzuca Krasnal, na każdej ściance ma szóstki. Chłopiec znajduje wyjście z sytuacji, Ziemia zostaje ocalona. Krótka historyjka, ładnie opowiedziana, niebrzydko wydana.

Jeanne Birdsall, "Rodzina Penderwicków", tłum. Hanna Baltyn, il. David Frankland (Nasza Księgarnia)

Bardzo zgrabna, optymistyczna opowieść o czterech siostrach Penderwick, które wraz z samotnie wychowującym je tatą i ukochanym Psiskiem trafiają nieoczekiwanie do posiadłości Arundel, gdzie spędzą trzy tygodnie wakacji. Wynajmowany domek gościnny sąsiaduje z pałacem, gdzie mieszka jedenastoletni Jeffrey i jego wyniosła, snobistyczna matka - właścicielka Arundel. Jest jeszcze sympatyczna gosposia i młody ogrodnik, jest stary dostarczyciel pomidorów, króliki i mnóstwo atrakcji. Najstarsza, marzycielska Rosalinda, utalentowana literacko Jane, niezależna Skye i mała Batty, która nosi ustawicznie skrzydełka Elfa - oto cały kwartet siostrzany. Żywe, wesołe siostry zrujnują nudę pałacowego obyczaju, wciągając w swoje zabawy Jeffreya. Chłopiec, dotąd we władzy despotycznej matki, ujawni własne marzenia i potrzeby, co sprowokuje konflikt rodzinny. Winą za to obarczone zostaną Penderwickówny. Wszystko jednak skończy się dobrze, a przy tym wzruszająco. Słoneczna, dobrze napisana historia.

Lauren Child, "Clarice Bean - absolutnie cała ja!", tł. Ewa Rajewska (Media Rodzina)

Przygody Clarice Bean dotąd ukazywały się w postaci dużych, bogato ilustrowanych zeszytów. Teraz pora na gruby format kieszonkowy - ilustracji jest tu mniej, ale wynagradza to spora porcja opowieści Clarice - rezolutnej dziesięciolatki (?), trzeciej z czworga dzieci państwa Bean. Clarice nie jest podobna ani do grzecznej Kasi z "Gałki od łóżka" ani do żadnej z sióstr Penderwick... Trochę natomiast przypomina Maję Bursztyn - jest równie niezależna, wyszczekana, pomysłowa i odważna, na wskroś współczesna. Marzy, by zostać tajną agentką jak Ruby- bohaterka jej ulubionych książek. Dziewczynka bez ogródek wyraża swoje sympatie i antypatie, jawnie opędza się od niechcianego zalotnika - chłopca z sąsiedztwa imieniem Robert Granger. Rodzice Clarice to zapracowany biurowy tata i trzeźwo myśląca domowa mama - oboje nie mają kwoczych instynktów, toteż ich córka rośnie nie krępowana, pewna siebie na granicy arogancji. Zaletą książki są dobrze zaobserwowane realia domowe - drobne szczegóły, które całą opowieść czynią dowcipną i wiarygodną. Inteligentna dziewczyńska lektura!

Od lat 11 wzwyż:

Stanisław Barańczak, "Fioletowa krowa - antologia angielskiej i amerykańskiej poezji niepoważnej" (Wydawnictwo a5)

Ogden Nash, "W świecie mułów nie ma regułów. 111 wierszy", wybór i wersja polska Stanisław Barańczak (Media Rodzina)

Dwa arcydzieła Stanisława Barańczaka - jego genialne spolszczenia anglosaskich wierszyków absurdalnych. Niczego nie ujmując anglojęzycznym autorom wierszy, to geniusz Barańczaka przydaje im klasy. Jego dowcip i arcymuzykalne ucho sprawiają, że są to przekłady twórcze, pomysłowe, inteligentne. Od razu uprzedzę zarzut, że nie są to jakoby wierszyki dla dzieci. Otóż w moim mniemaniu jak najbardziej są, bo aczkolwiek polszczyzna przekładu bujna i wielopiętrowa, to przecież rytmiczne ciągi refrenów działają jak ostroga na ospałą wyobraźnię słuchacza.

Znajdziemy tu limeryki i wierszyki pana Leara, fragmenty "Alicji w krainie czarów", piosenki i rymowanki anonimowe, komiczne aforyzmy i sentencje. Ogden Nash zajmuje wśród autorów poczesne miejsce, toteż niektóre wiersze dublują się w obu tomach. Wolę czytać dzieciom Nasha w miejsce durnych, grafomańskich wierszydeł, których pełno w księgarniach dla dzieci. I tak jak piosenki Jeremiego Przybory stały się dla mnie - kilkuletniej - pierwszym olśnieniem polszczyzną i jej zdumiewającymi popisami ("żądz moc móc zmóc"), tak Barańczak może zachwycić współczesnego siedmiolatka ("rój pcheł kłuł w brzuch rój pszczół"). Zresztą - mniejsza o to, czy dla dziecka, czy dla rodzica, te dwa tomy trzeba koniecznie mieć!

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]