Reklama

Armenia: wybory w cieniu wojny

Armenia: wybory w cieniu wojny

21.06.2021
Czyta się kilka minut
Partia Nikola Paszyniana, pełniącego obowiązki premiera, zwyciężyła w przyspieszonych wyborach parlamentarnych w Armenii: według wstępnych wyników zdobyła 54 proc. głosów, dzięki czemu uzyska konstytucyjną większość.

„Naród armeński przeprowadził drugą rewolucję w ciągu trzech lat. Pierwsza była aksamitną rewolucją bez użycia przemocy. Druga znowu jest demokratyczna, tylko że tym razem to stalowa rewolucja” – powiedział Paszynian, gdy stało się jasne, że jego partia zwyciężyła.

Trzy lata temu na skutek antyrządowych protestów Paszynian, były dziennikarz, został wyniesiony do władzy i został premierem. Opozycja liczyła, że przegrana wojna z Azerbejdżanem jesienią 2020 r. (zginęło w niej ponad 6 tys. ludzi, w większości po stronie armeńskiej) i obawa przed kontynuacją tego konfliktu przekonają wyborców, aby postawili na polityków, którzy sprawowali władzę przed 2018 r.

W parlamencie znajdzie się też blok Armenia byłego prezydenta Roberta Koczariana (uzyskał 21 proc.). Pozostałe ugrupowania nie przekroczyły 5-procentowego progu wyborczego dla partii i 7-procentowego dla bloków. Tym samym przepadły ugrupowania dwóch innych eksprezydentów, Lewona Ter-Petrosjana i Serża Sarkisjana.


CZYTAJ TAKŻE

PAWEŁ PIENIĄŻEK Z ERYWANIA: Ormiańskie powojnie>>>


Blok Armenia ogłosił, że na razie nie zamierza uznać wyniku, aż do wyjaśnienia – wedle jego oświadczenia – „setek alarmów docierających z komisji wyborczych”. Sondaże dawały ugrupowaniom Paszyniana i Koczariana podobne poparcie. Teraz blok Armenia twierdzi, że wybory są „wysoce kontrowersyjne i nie wzbudzają zaufania”.

Przyspieszone głosowanie miało uspokoić nastroje i przełamać impas polityczny, w którym znalazła się Armenia po przegranej wojnie o Górski Karabach. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego". Relacjonował wydarzenia m.in. z Afganistanu, Górskiego Karabachu, Iraku, Syrii i Ukrainy. Autor książek „Po kalifacie. Nowa wojna...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]