Amnesty zarzuca Izraelowi apartheid

Czyta się kilka minut

System dyskryminacji Palestyńczyków, który stworzyły władze Izraela, przybrał taką formę, że spełnia międzynarodową definicję pojęcia apartheidu – ogłosiła Amnesty International. Argumentację na poparcie tej tezy Amnesty (jedna z najstarszych i największych organizacji praw człowieka) wyłożyła w kilkusetstronicowym opracowaniu opublikowanym w ubiegłym tygodniu.

Amnesty dołączyła w ten sposób do takich organizacji jak Human Rights Watch czy izraelska B’Tselem, które też mówią tu o apartheidzie. Pojęcie to ma charakter teoretyczny (jako ideologia odrębnego rozwoju ras czy narodów), jak też praktyczny (tak wyglądał do lat 90. system segregacji w RPA, uprzywilejowujący białych).

Amnesty dowodzi, że system władzy stworzony przez Izrael – zakładający wobec Palestyńczyków (żyjących w Izraelu i poza nim) ich izolację, kontrolę, pozbawianie praw, wywłaszczanie z własności, traktowanie jak obywateli gorszej kategorii itd. – ma na celu zapewnienie dominacji żydowskich Izraelczyków, a to „jest równoznaczne z apartheidem”. Amnesty zaapelowała do ONZ, by wprowadziła sankcje i embargo na dostawy broni dla Izraela (ma to wymiar symboliczny – jedno i drugie jest nierealne).

Wystąpienie Amnesty wywołało spodziewane reakcje. Izrael nazwał je „fałszywym, uprzedzonym i antysemickim”; skrytykowały je też USA i Niemcy. Akceptację wyraziły zaś państwa i organizacje, które tradycyjnie są krytycznie nastawione wobec Izraela.

Traf chciał, że tego samego dnia armia izraelska upubliczniła wyniki wewnętrznego śledztwa, dotyczącego śmierci 78-letniego Palestyńczyka. Zmarł w styczniu na serce po tym, jak został na punkcie kontrolnym zatrzymany, skuty, zakneblowany i zostawiony na mrozie. Dochodzenie podjęto być może dlatego, że okazał się obywatelem USA.

Władze wojskowe przyznały, że żołnierze złamali zasady. Okazało się też, że batalion Netzah Jehuda, z którego pochodzili żołnierze, słynie z brutalności wobec Palestyńczyków (jednostkę tę stworzono dla żydowskich ortodoksów, którzy decydują się służyć w wojsku). Wobec żołnierzy trwa śledztwo kryminalne. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 7/2022