Reklama

Afryka: odchodzi moda na demokrację

Afryka: odchodzi moda na demokrację

01.11.2021
Czyta się kilka minut
W

WOJSKOWE ZAMACHY stanu, plaga niepodległej Afryki – po przerwie z przełomu wieków XX i XXI na eksperyment z systemem demokratycznym w zachodnim stylu – znów stają się modne. Do najnowszego doszło właśnie w Sudanie. W tym kraju do puczów, udanych i nieudanych, dochodzi zresztą częściej niż gdziekolwiek indziej w Afryce.

W poniedziałek 25 października zamachu stanu dokonał dowódca rządowego wojska gen. Abdel Fattah Burhan, który już raz, w 2019 r., doszedł do władzy wskutek – jakżeby inaczej – przewrotu, ale dotąd dzielił się nią z cywilami. Wtedy stanął na czele puczu, by obalić panującego od 30 lat wojskowego dyktatora (i, ma się rozumieć, puczystę) Omara al-Baszira, którego rządom zagroziła uliczna rewolucja. Burhan i generałowie uznali wtedy, że jeśli nie obalą Baszira, zrobi to ulica, a wtedy stracą dostęp do władzy i wynikające z niej przywileje. Dokonali więc puczu, ale podzielili się władzą z przywódcami rewolucji. Dogadali się, że do czasu nowych wyborów (miały się odbyć przed końcem 2023 r.) będą rządzić wspólnie, a szefem państwa będzie najpierw Burhan, po nim zaś, aż do wyborów, któryś z cywilów. Do zamiany miało dojść akurat teraz, w listopadzie.

Pucz Burhana to policzek dla Zachodu, od ponad ćwierć wieku próbującego wprowadzić w Afryce modę na demokrację. Jeszcze w niedzielę Jeffrey Feltman, specjalny wysłannik USA ds. Rogu Afryki, ostrzegał w Chartumie generałów, by nie przyszło im do głowy próbować kolejnego puczu. W poniedziałkowy ranek zrobili to, przed czym przestrzegał ich Amerykanin.

Pogrążony we własnych kryzysach Zachód traci dziś wpływy w Afryce, a na znaczeniu zyskują ci, którzy są wyrozumialsi dla puczystów i dyktatorów: Rosja, Turcja, Chiny, Egipt i sprzymierzone z nim bogate królestwa z Półwyspu Arabskiego. Poza Sudanem do wojskowych przewrotów doszło w tym roku także w Czadzie, Mali, Gwinei i Nigrze (ten ostatni nie udał się) – wszystko to są kraje afrykańskiego Sahelu, słabe, biedne i doświadczane wojnami toczonymi przez afrykańskich dżihadystów.©℗

Więcej w serwisie Strona Świata na stronie internetowej „TP” >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Reporter, pisarz, były korespondent wojenny. Specjalista od spraw Afryki, Kaukazu i Azji Środkowej. Ponad 20 lat pracował w GW, przez dziesięć - w PAP. Razem z wybitnym fotografem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]