Reklama

45 tysięcy euro grzywny

45 tysięcy euro grzywny

03.01.2012
Czyta się kilka minut
"W Turcji przestępstwem jest mówienie, że Ormianie padli ofiarą ludobójstwa. We Francji przestępstwem staje się stwierdzenie, że ludobójstwa Ormian nie było" - tak turecki dziennik "Yeni Safak" komentuje wprowadzenie przez Paryż kar za negowanie ormiańskiego ludobójstwa. W obu wypadkach to ograniczenie wolności słowa.
C

Czy rzeź ormiańskich poddanych imperium ottomańskiego, dokonana pod koniec I wojny światowej, była ludobójstwem? Tak uważa Armenia, ale także Francja i około 20 innych krajów, w tym Polska, które tę kwestię rozstrzygnęły na drodze parlamentarnej (choć niekoniecznie poprzez ustawy i sankcje karne, częściej jedynie przez parlamentarne uchwały). Tylko czy jest to droga właściwa? Jaki jest sens uchwalania przepisów, które dotyczą przeszłości, a jednocześnie - jak trafnie zauważył turecki komentator "Yeni Safak", i nie on jeden - precyzują, co wolno, a czego nie wolno mówić?

Wielu francuskich historyków sprzeciwiało się przyjęciu tej ustawy, która krępuje badaczy, niwecząc swobodę dociekań naukowych. Bo jak badać archiwa i analizować przeszłość, jeśli konkluzje mogłyby okazać się sprzeczne z obowiązującymi przepisami? Negowanie ludobójstwa Ormian jest przecież...

9291

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]