Reklama

38/09

38/09

15.09.2009
Czyta się kilka minut
Zazdroszczę Finom
J

Jestem żeglarzem z 40-letnim stażem. Odbyłem wiele rejsów morskich, jednak prawdziwy wypoczynek znajdowałem na Mazurach. Od lat śledzę "postępy" gospodarzy terenu, reklamujących walory Pojezierza. Działania te sprowadzają się do zawłaszczania dobra wspólnego na rzecz jednoprocentowej mniejszości, dla której jedynym atutem Mazur jest możliwość wynajęcia motorówki za 300 zł/h.

Gdzie się podział przepis sprzed lat, zabraniający tworzenia fali w odległości 500 m od brzegu? Bywa, że "wypoczywający" motorówkarz, aby się w pełni "zrelaksować", opływa kilkakrotnie na pełnej prędkości wyspę Mysią na Bełdanach lub Zatokę Skonał na Tałtach. Wszystkie te wyczyny są realizowane zazwyczaj wieczorem, gdy woda się uspokaja.

Tzw. strefy ciszy, gdzie nie wolno tworzyć fali, nie przekraczają więcej niż 5 proc. całości wód. Powinno być odwrotnie: wszędzie...

2440

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]