13. Krakowski Festiwal Komiksu: człowiek szczur i manga ze Śląska

Młodzi czytelnicy komiksów są otwarci na łączenie stylów i gatunków. Coraz większą popularnością cieszą się polskie albumy w stylu mangowym.
Czyta się kilka minut
13. Krakowski Festiwal Komiksu, 23 marca 2024 r. / Fot. Lesław Wabik / Materiały prasowe KFK
13. Krakowski Festiwal Komiksu, 23 marca 2024 r. / Fot. Lesław Wabik / Materiały prasowe KFK

Kiedy Tomasz Niewiadomski rysuje dla mnie charakterystyczną postać w pelerynie, można odnieść wrażenie, że cienkopis wędruje po kartce samoczynnie, bez angażowania myśli i woli autora. Nic dziwnego – wyczarowany właśnie Ratman narodził się dokładnie trzydzieści lat temu na łamach „Nowej Fantastyki” i miał od tamtej pory z Niewiadomskim mnóstwo przygód. Poza podróżami w kosmos i na dno morza, odwiedzał bohaterów szkolnych lektur i popkultury – od Koziołka Matołka, przez kapitana Klossa po King Konga. 

Trzeci tom zbierający przygody dalekiego krewnego Myszki Miki miał premierę na odbywającym się w miniony weekend 13. Krakowskim Festiwalu Komiksu, a jego autor otrzymał z rąk organizatorów wyróżnienie za całokształt pracy twórczej. Dziś plansze Niewiadomskiego można oglądać na specjalnej wystawie w Muzeum Komiksu.

W pokoleniu milenialsów, którego dzieciństwo przypadło na lata 90., to właśnie m.in. Ratman, obok Thorgala, bohaterów Dragon Balla czy Tytusa, Romka i A’Tomka, może budzić największe emocje.

– Wbrew pozorom komiksy przyciągają dziś czytelników w średnim wieku, z nostalgią powracających do klasyki gatunku – mówi „Tygodnikowi” bibliotekarka ze Śląska Magdalena Wróbel. Nieco inaczej jest z najnowszymi polskimi tytułami, które – jak przyznaje ilustratorka Marta Falkowska – wydają się milenialsom smutne, pokraczne albo nawet brzydkie. Odmiennie na współczesny komiks patrzą na szczęście młodsi czytelnicy, otwarci na łączenie stylów i gatunków. 

Przykład? Coraz większą popularnością cieszą się polskie zeszyty w stylu mangowym. Ciekawym przejawem tego trendu jest nowy album Katarzyny Witerscheim oparty na biografii dziedziczki fortuny górnośląskiego przedsiębiorcy, Karola Goduli. Podczas krakowskiego festiwalu premierę miał śląski przekład rozgrywającej się w XIX-wiecznym Bytomiu „Wiktorii Heleny”. Bohaterka Witerscheim, mimo swojego pochodzenia, ma urodę japońskich koleżanek i charakterystyczne dla nich „wielkie oczy”, dzięki czemu zdobywa spore grono wielbicieli także za granicą, w popularnych serwisach (tzw. webtoonach) dla czytelniczek i czytelników z całego świata.

Wedle danych Biblioteki Narodowej powieści graficzne mają się w Polsce coraz lepiej: tylko w ciągu dekady liczba wydawanych tytułów wzrosła czternastokrotnie. Komiks doczekał się też kilku ważnych nagród literackich, ma swoje targi, wypożyczalnie i sklepy internetowe, a także – organizowany wyłącznie w bibliotekach – Festiwal Komiks Out. Kilka miesięcy temu otwarto w Łodzi Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej, którego stała wystawa poświęcona jest stuletniej tradycji polskich historii obrazkowych.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 13/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Festiwal Komiksu: człowiek szczur i manga ze Śląska