Reklama

Zapiski rutyniarza

Zapiski rutyniarza

17.05.2006
Czyta się kilka minut
Wystarczyły cztery powieści, aby Henning Mankell doczekał się w Polsce wielbicieli. Ci znowu zacierają ręce - przed rokiem ukazała się po polsku "Biała lwica, dziś otrzymujemy kolejną porcję przygód komisarza Kurta Wallandera. "O krok potwierdza literacką klasę Mankella, który stał się już klasykiem współczesnego kryminału.
W

W prowincjonalnym Ystad ginie trójka młodych ludzi. W noc świętojańską, przebrani w stroje z epoki XVIII-wiecznego poety i pieśniarza Carla Bellmana, udali się do zamkniętego rezerwatu, aby tam świętować ów wyjątkowy dzień. Po dwóch miesiącach policja odnajduje ich ciała ułożone w makabrycznych pozach. W tym samym czasie ginie Svedberg, kolega z pracy komisarza Wallandera. Policja musi znaleźć sprawcę. Tropy rozchodzą się w różne strony. Kolejne wątki: dziwnej amerykańskiej sekty, ekscentrycznego naukowca, bankiera o szemranej reputacji, wreszcie tajemniczej kobiety ze zdjęcia, prowadzą Wallandera na manowce. Co łączy wszystkie te osoby i wydarzenia? Dlaczego zginął Svedberg? Kto jest mordercą?

Powieściową rzeczywistość oglądamy także oczami zbrodniarza: śledzimy przygotowania do kolejnych zabójstw, poznajemy plany szaleńca. Czytelnik może obserwować postępy Wallandera, jednocześnie mając świadomość, że morderca wciąż wyprzedza komisarza o tytułowy krok. Mankell jest przy tym mistrzem powściągliwości, jego powieść toczy się leniwie, co tylko wzmaga naszą ciekawość. W pięćsetstronicowym tomie próżno szukać źle rozumianej gatunkowej sztampy, nie ma też sztandarowych wyznaczników skandynawskiego entourage'u, który często przybiera formę literackiej cepelii spod znaku śnieżnych pagórków i fiordów.

Bo książki Mankella charakteryzuje zwyczajna literacka rzetelność. A komisarz Kurt Wallander to człowiek z krwi i kości; kości, które starzeją się wraz z nim, co jakiś czas odmawiając posłuszeństwa, oraz krwi, która także płata niewesołe figle (w "O krok" komisarz boryka się z cukrzycą). Zniechęcony, cyniczny rutyniarz ciągnący za sobą rodzinne traumy i życiowe problemy to wymarzony bohater kryminału. Jego przygody śledzi się z zapartym tchem, a kończy z żalem i oczekiwaniem na więcej. Na szczęście W.A.B. przygotowuje już edycję kolejnej części Wallanderowskich perypetii.

Henning Mankell, "O krok", przeł. Irena Kowadło-Przedmojska, Warszawa 2006, Wydawnictwo W.A.B., "Mroczna seria"

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]