Zaczyniająca ciasto

W nauczaniu Jezusa jedną z najkrótszych przypowieści jest przekazana przez Mateusza i Łukasza perykopa o kobiecie zaczyniającej ciasto: Królestwo niebieskie jest podobne do kwasu, który kobieta zaczyniła w trzech miarach mąki, aż się wszystka zakwasiła (Mt 13, 33; por. Łk 13, 20n). Oto kobieta zaczynia trzy miary mąki, a więc blisko 40 kilogramów! Najprawdopodobniej chodzi tu o początek przygotowywania chleba. Można sobie jej pracę wyobrazić tak: miesza 40 kg mąki z zaczynem i wodą, zostawia na noc, by ciasto się zakwasiło. Gdy doda następne 80 kg mąki z wodą, będzie ono podstawą wyrobu chleba - po kolejnej nocy, podczas której całe ciasto zostanie przemienione, urośnie.
Czyta się kilka minut

Obraz, jaki przekazuje ta perykopa, otwiera przynajmniej trzy drogi interpretacji. Można akcentować ciężką pracę kobiety, tzn. pełne zaangażowanie człowieka dla królestwa niebieskiego. Można podkreślać przemieniającą moc zaczynu, który przenika mąkę, pobudza wzrost i w efekcie daje chleb - akcentować wewnętrzną moc rozwoju królestwa niebieskiego. Od strony kobiety wiąże się ta moc z pełnym zaufania oczekiwaniem. Można wreszcie zauważyć, że z tak ogromnej ilości mąki, przemienionej zaczynem, powstanie olbrzymia ilość chleba: nie będzie brakowało pokarmu, będzie go w obfitości. Ta pełnia również może być obrazem królestwa niebieskiego.

Obraz sytości, pełni, zapach świeżego chleba wiąże tę przypowieść z dwiema innymi perykopami Ewangelii Mateuszowej, mówiącymi o znaku chleba (14, 13-21; 15, 32-39). Oto Jezus, Jego uczennice i uczniowie poszukują odpoczynku w miejscu ustronnym. Nie jest im on dany - tłumy odnajdują Jezusa, a On uzdrawia chorych (14, 14). Czas mija, nastaje wieczór, więc uczennice i uczniowie Jezusa namawiają Go, by rozpuścił tłumy, by mogły kupić coś do jedzenia. Jezus wskazuje jednak inne rozwiązanie: “- Nie muszą odchodzić, wy dajcie im jeść! Mówią Mu: - Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby. Odpowiedział: - Przynieście mi je tutaj" (14, 16n). Wówczas Jezus “rozkazał tłumom usiąść na trawie i wziął pięć chlebów i dwie ryby, i podniósł oczy w niebo, wielbił Boga i połamawszy chleb dawał uczniom, a uczniowie rozdawali je tłumom. I wszyscy zjedli, i najedli się do syta. I zebrali resztki: dwanaście koszyków pełnych okruchów. A tych, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci" (14, 19-21).

Druga perykopa zachowuje wszystkie istotne elementy pierwszej. Różnica polega na tym, że to Jezus występuje z inicjatywą nakarmienia tłumów, które “trzy dni" (15, 32) trwają przy Nim. Inna jest też liczba istniejącego pokarmu - siedem chlebów i kilka rybek (por. 15, 34), inna liczba nakarmionych - “około czterech tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci" (15, 38).

Nie zmienia się jednak istotne przesłanie. Uczennice i uczniowie dają wszystko, co mają, by nakarmić innych. Jezus modli się i karmi wszystkich zebranych, a okruchów chleba pozostaje więcej, niż było na początku. Jezus to Ten, który uzdrawia chorych i karmi głodnych. Wspólnota, o której tu mowa, jest bliska doświadczeniu adresatów Ewangelii: zgromadzenie wokół posiłku to zgromadzenie wokół uobecniającego się Jezusa. Obfitość chleba niesie w sobie coś zapraszającego, wskazującego, że jeszcze więcej mężczyzn, kobiet i dzieci może wziąć udział w tym posiłku i zostaną nakarmieni. Sens ostatnich słów Jezusa w Ewangelii Mateuszowej - o powszechnym posłannictwie, do “wszystkich narodów" (28, 19) - wyraża obraz koszy pełnych okruchów chleba.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół. Mateusz - w przeciwieństwie do innych synoptyków - nie mówi nic o dzieleniu ludzi na grupy (por. Mk 6, 39n; Łk 9, 14). Mamy do czynienia z barwnym tłumem, siedzącym - dosłownie: leżącym - na trawie. Mimo że historia mówi o nakarmieniu głodnych, obraz posiłku bliższy jest wielkiemu weselu, podczas którego mężczyźni, kobiety i dzieci przebywają razem. Nawet jeśli Ewangelista podając liczbę nakarmionych, według ówczesnego patriarchalnego zwyczaju, nie liczy kobiet i dzieci (por. 14, 21 i 15, 37), pokazuje w ten sposób, że wspólnota ta obejmuje wszystkich - że wszyscy ludzie mogą wejść do królestwa niebieskiego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2005