Wysiądź i patrz. Wiersze Magdaleny Bielskiej

Poezja Magdaleny Bielskiej wydaje się bliska rzeczywistości: bohaterka wierszy chłonie zapachy i kolory, siedzi w barach, podsłuchuje albo wygrzewa się na plaży, sącząc drinki z parasolką. Oślepiają tu stroboskopy, a neony drażnią przygaszonym światłem.
Czyta się kilka minut
Magdalena Bielska / Archiwum prywatne

Często wraca do mnie fraza z tomu poetyckiego Magdaleny Bielskiej „Czarna wyspa”. Przypomina mi się w prozaicznych sytuacjach: gdy stoję w kolejce, spaceruję z psem, jadę samochodem. Czasami wypowiadam ją na głos. Brzmi ona tak: „w promieniu czterdziestu tysięcy kilometrów żywej duszy”.

Poezja Magdaleny Bielskiej wydaje się bliska rzeczywistości: bohaterka wierszy chłonie zapachy i kolory, siedzi w barach, podsłuchuje albo wygrzewa się na plaży, sącząc drinki z parasolką. Oślepiają tu stroboskopy, a neony drażnią przygaszonym światłem. Ale od czasu do czasu zaglądamy też do pustych mieszkań i domów, w których kiedyś toczyło się życie. Pokoje są najczęściej zimne, choć wpada do nich światło letniego popołudnia.

W tej poezji odgłosy życia zawsze i wszędzie podszyte są smutkiem. Znienacka autorka mówi: a teraz zajrzymy pod podszewkę rzeczywistości. I co się pod nią kryje? Groza życia i umierania. Pustka.

W publikowanym poniżej po raz pierwszy wierszu „Poradnia dźwięku albo Mira” mamy do czynienia z bohaterką, która w poezji Bielskiej mogłaby przeskakiwać z wiersza do wiersza. Poznajemy ją, gdy wszystko się skończyło: nie ma sensu dalej wycinać kuponów z gazet, bo przecież, podobnie jak w życiu, niczego się nie wygrało. To już się zdarzało Bielskiej – podpatrywać ludzi, którzy w wyniku różnych okoliczności mogliby powiedzieć: „w promieniu czterdziestu tysięcy kilometrów żywej duszy”.

Bielską interesuje moment, w którym doszło do nagłego zamarcia i wygaszenia. Nie ma po co rozpamiętywać przeszłości. Wszystko, co uznawało się za ważne, straciło znaczenie. Codzienne czynności, jak malowanie pokoju na energetyczny żółty kolor, są tyleż ironiczną, co rozpaczliwą próbą zawrócenia w stronę życia. Realny wydaje się wyłącznie strach, a może raczej pierwsze dziecięce przeczucie, że w życiu na wszystko spogląda się z wysokości. Z rozpędzonej windy, która prędzej czy później się zatrzyma. ©

 

MAGDALENA BIELSKA

Poradnia dźwięku albo Mira

W sierpniu skończyła 50 lat i w końcu zaczęła wierzyć w owal.

Pieczołowicie wycinała kupony z gazet i opakowań po serkach.

Nigdy niczego nie wygrała,

zawsze pamiętała o imieninach i rocznicach ślubów.

W dniu jej własnego ślubu narzeczony dostał gorączki,

zaczął wypowiadać słowa w dziwnym języku,

zamknął się w żółtym pokoju.

 

I to było wszystko, nie niepokoiła się,

bo w tym świecie, w tym kraju,

nie posiadała takiej przenikliwej natury.

 

Wiele lat później, kiedy mąż się wyprowadził,

zięć przemalował tamten pokój na ciemnożółto.

I teraz wszystko jedno, czy żyje, czy nie,

czy on wtedy dostał gorączki,

wycinać kupony czy nie wycinać. Żółte pokoje są energetyczne jak jabłka.

Na wycieczce wjechała z koleżanką na najwyższe piętro zabytkowego budynku.

W dzieciństwie mieszkała na ostatnim piętrze w bloku

i nigdy nie była pewna, czy winda się zatrzyma.

I teraz, stojąc na dachu, otoczona turystami,

zrozumiała –

tamten strach w pędzącej do góry windzie nie był wymyślony,

bo może nic nie jest wymyślone,

możliwe, że ludzki umysł nie jest zdolny do wymyślania, niczego!

 

Wahania łączeń między tkankami, błonami;

niemożliwe drgania – to tamten dziecięcy strach.

Istniał, bo winda pędziła bez emocji do góry,

z obojętnością przekraczała prędkość dźwięku.

 

MAGDALENA BIELSKA (ur. 1980 r.) – poetka, ostatnio wydała tom wierszy „Poradnik dla niedawno zmarłych” (Wydawnictwo a5, 2023). Mieszka w Krakowie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 42/2023