www.złe prawo.pl

Polska nie jest krajem rozwiniętym technologicznie, co można wytłumaczyć latami zastoju. Trudno jednak zrozumieć opór, jaki stawia się nowoczesnym środkom wymiany informacji. Dość wspomnieć, że usługi telefoniczne, a więc i internetowe w Polsce są jednymi z najdroższych w Europie. Kilka lat zajęło też politykom odkrycie, że zniesienie podatku VAT na internet może sprzyjać rozwojowi kraju.
Czyta się kilka minut

Teraz Sejm proponuje w ustawie o prawie telekomunikacyjnym zapis wymagający od odbiorcy usługi telekomunikacyjnej (np. chcącego kupić telefon, ale też założyć konto internetowe) stawienia się u dostawcy takiej oferty z dowodem osobistym w ręku. Zapis sam w sobie słuszny, bo choć utrudni życie rzeszom użytkowników telefonów komórkowych na kartę, to także uprzykrzy je przestępcom, którzy najczęściej z takich telefonów - jako zapewniających anonimowość - korzystają. Jednak o ile odwiedzenie jednego z wielu punktów operatorów telefonii komórkowej nie jest bardziej kłopotliwe niż kupno miesięcznego biletu autobusowego, o tyle założenia konta w sieci oznaczać będzie np. wycieczkę z Lublina do Krakowa - bo portale nie mają sieci przedstawicielstw. Oczywiście jest też inna możliwość: założenie konta w jednym z zagranicznych portali. Co to oznacza dla polskich firm - wiadomo.

Propozycje Sejmu nie wynikają pewnie ze złej woli. Pokazują jedynie, że świadomość naszych polityków jest mocno wczorajsza - osadzona w epoce wynalazków Bella i Edisona. Internet, na całym świecie rzecz tak powszechna jak chusteczki do nosa, dla naszych posłów jest wciąż czymś, o czym się nie myśli przy stanowieniu prawa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 23/2004