Wstęp

Nagroda Literacka Prezydenta Miasta Białegostoku im. Wiesława Kazaneckiego ma już 30 lat.
przewodniczący Kapituły Nagrody
Czyta się kilka minut
Na okładce: Ogród i Pałac Branickich w Białymstoku. / DAWID GROMADZKI / UM BIAŁYSTOK
Na okładce: Ogród i Pałac Branickich w Białymstoku. / DAWID GROMADZKI / UM BIAŁYSTOK

Pierwszy raz przyznano ją w zupełnie innej epoce, jeszcze przed książkowymi debiutami Marcina Świetlickiego, Andrzeja Sosnowskiego, przed „Podróżą ludzi Księgi” Olgi Tokarczuk. Początkowo była to również nagroda środowiskowa, dająca wyobrażenie, że Białystok i Podlasie są rzeczywiście daleko od reszty kraju. Przez 30 lat zmieniło się wszystko. Regionalni autorzy stali się częścią ogólno­polskiego środowiska literackiego (o czym świadczy współpraca Piotra Janickiego z Adamem Kaczanowskim), a samo Podlasie zaczęło być interesujące dla artystów z zewnątrz (przykładem jest „Pod słońcem” Julii Fiedorczuk).

Nasza Nagroda wciąż się zmienia, co nie oznacza, że nie zachowuje ciągłości. W tym roku nominowaliśmy przecież laureatkę Kazaneckiego za rok 1997 – Krystynę Konecką. Drugi raz przyznajemy także Nagrodę w kategorii „ogólnopolski debiut poetycki”, która jest ukłonem w stronę naszego patrona. Jako przewodniczący kapituły jestem dumny z zestawu nominowanych tomów Joanny Bociąg, Katarzyny Szwedy, Aleksandra Trojanowskiego i Aleksandry Wstecz. Wydaje mi się, że w ten sposób zarysowaliśmy uczciwy obraz najnowszych zjawisk w poezji polskiej. Powoli przebijamy się też do świadomości ogólno­polskiego czytelnika. Ostatnio krytyk ­Jakub Skurtys zauważył, że Nagroda ­Kazaneckiego jest „młoda, co prawda, ale bardzo ciekawa”.

WIESŁAW KAZANECKI (1939–1989) – poeta, prozaik, ­publicysta. Urodzony w Białymstoku, po studiach w Opolu wrócił do rodzinnego miasta. Początkowo pracował jako nauczyciel. W latach 70. związany z czasopismami „Kontrasty” i „Zdarzenia”. Za życia opublikował 12 tomików poetyckich. Był jedną z najważniejszych postaci podlaskiego życia literackiego.

Czytaj dodatek

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2021