Wróg czy przyjaciel

Rzecz, prawdopodobnie, działa się w 587 r. przed Chrystusem. Babilończycy oblegali Jerozolimę.
Czyta się kilka minut

Król Sedecjasz i jego dwór bronili się ostatkiem sił, a tymczasem prorok Jeremiasz nie dość, że nie wspierał aktywnie walczących, to jeszcze wieścił klęskę. Głosił mianowicie, że Izraelici, nie dotrzymując przymierza, zasłużyli na taki los. Nic dziwnego, że odpowiedzialni za obronę zażądali od króla uciszenia Jeremiasza: „Ten człowiek musi umrzeć, bo przez swoje słowa osłabia ducha ostatnich obrońców tego miasta i całego ludu. Temu człowiekowi nie chodzi o pomyślność ludu, ale o jego zgubę”.

Po sześciu wiekach historia się powtórzyła. „Lepiej przecież, aby jeden człowiek umarł za naród”, mówi Annasz do przesłuchujących Jezusa. W obydwu przypadkach chodzi o to samo – o usunięcie człowieka, który przeszkadza innym w osiągnięciu pożądanego celu. Nam dzisiaj śmierć nie zagraża, ale to nie znaczy, że nie popełniamy zbrodni unicestwiania naszych bliźnich. Uśmiercać człowieka można na różne sposoby, jako że śmierć niejedno ma imię.

Wyobraźmy sobie, że mamy sąsiada, który nie darzy nas sympatią. Przeciwnie, wciąż szuka zaczepki. Wychodzimy wieczorem, by wynieść śmieci, a on do nas: „Dobry wieczór, sąsiedzie, a co tam słychać? Jak się panu mieszka w tym pałacu?” (Jawna to prowokacja, ten „pałac”). „Dziękuję, nie najgorzej” – odpowiadamy. „Nie najgorzej? Przecież to ruina. Może pan tego nie widzi, ale z mojej strony to widać. Pańska chałupa się sypie…”. Nie chcąc ulec prowokacji, przerywamy rozmowę i odchodzimy, burknąwszy jeszcze: „Dobranoc”. Po paru dniach słyszymy, że za ścianą od strony sąsiada coś spadło z wysoka. Sprawdzamy. Od ściany odpadł kawał tynku i odsłonił spore pęknięcie muru. Podły sąsiad czy może Anioł Stróż?

W tym miejscu przypomina się pewne porzekadło, które sparafrazuję, gdyż nie nadaje się do dosłownego przytoczenia: nie każdy, kto cię obrzuca błotem, jest twoim wrogiem, i nie każdy, kto cię z błota wydobywa, jest twoim przyjacielem. I drugie powiedzenie: jak ci dwóch mówi, żeś pijany, to się połóż.

Przykład: „Źródłem zbiorowego irracjonalizmu jest religia. Skoro 100 tys. ludzi modli się do brudnej plamy na szybie, uważając ją za Matkę Boską, to znaczy, że wszystko się może wydarzyć i we wszystko można uwierzyć. (…) U nas, w kraju katolickim, ludzie odwracają się od papieża (…) Kontrast między tym, co głosi papież Franciszek i co polscy biskupi, jest wprost komiczny. Papież mówi, żeby każda parafia przyjęła jedną rodzinę uchodźców, i napotyka mur wrogości. Ważniejszy od papieża jest dla wielu biskupów przywódca polityczny (…) Polityczne zaangażowanie i dwulicowość ludzi Kościoła będą od [Kościoła] odpychać. Będzie podobnie jak w Hiszpanii i Irlandii”. To słowa polityka Włodzimierza Cimoszewicza.

„Bylibyśmy jednak ślepi, gdybyśmy nie dostrzegli rys i pęknięć w przestrzeni wiary dzisiejszych Polaków. (…) Nauczanie Kościoła jest ciągle słabo znane, relatywizowane lub wręcz pomijane w codziennych wyborach” – mówi z kolei abp Stanisław Gądecki.

Zastanawiające: jednak to prawda, że Duch Boży w swoim działaniu nie zna granic. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 33/2016