Reklama

Ładowanie...

Wielkie nadzieje

10.11.2008
Czyta się kilka minut
Najpoważniejszy kryzys gospodarczy od początku istnienia USA i początek ery postamerykańskiej na świecie - żaden z poprzedników Obamy nie stał przed tak złożonymi problemami. Największym wyzwaniem okażą się jednak nadzieje, które rozbudził.
B

Była to noc wielkiego triumfu, który jeszcze kilkanaście miesięcy temu wydawał się nieprawdopodobny. Barack Obama, czterdziesty czwarty prezydent USA, stał naprzeciw kilkusettysięcznego tłumu. Choć zapewniał, że w Ameryce nie ma rzeczy niemożliwych - wynik tych wyborów był tego najlepszym dowodem - to w jego głosie radość mieszała się z niepokojem. "Świętujemy dziś, w pełni zdając sobie sprawę, że dzień jutrzejszy niesie z sobą największe wyzwania, z jakimi kiedykolwiek przyjdzie nam się zmierzyć" - mówił. Nie było fajerwerków. "Wybraliście mnie, bo zdajecie sobie sprawę z ogromu zadań, jakie przed nami stoją: dwie wojny, zagrożona planeta, najpoważniejszy kryzys finansowy".

Czy ci, którzy przyszli do Grant Parku w Chicago, aby razem z nim świętować zwycięstwo - śpiewający i tańczący, śmiejący się i płaczący, obejmujący i wymachujący chorągiewkami -...

13820

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]