Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wielki Impresariat czyli o pokoleniu trzydziestolatków, czterdziestolatków i jeszcze trochę

Wielki Impresariat czyli o pokoleniu trzydziestolatków, czterdziestolatków i jeszcze trochę

01.01.1995
Czyta się kilka minut
Nie ma mowy, aby duchy zapraszane, nagradzane, honorowane, fetowane, ogłupiane, ośmieszane, zbuntowały się... i znalazły środki dość wybuchowe, aby rozsadzić tę swoją sytuację... Tego domagałbym się... nieustannego psucia sobie szyków, rujnowania sobie sytuacji, zrywania tej pajęczyny, póki energie najgłębiej osobiste nie wydostaną się na swobodę... Na takim podłożu skapcaniałym wyrasta coraz bardziej hańbiąca rola impresaria... Witold Gombrowicz Dziennik 1961-66.
G

Gdy niedawno zaproponowano mi, bym napisał tekst pod mniej więcej takim tytułem: blaski i cienie bycia czterdziestolatkiem, wpadłem w mniej więcej panikę. Była to owszem, panika, choć w postaci szarej. Już od dwóch lat, wstyd przyznać, wiem co znaczy być osobnikiem czterdziestoletnim. Oddalać od oczu gazetę, przed randką, od której zależeć może szczęście osobiste, aplikować sobie podwójną cocarboksylazę, a pieniądze, zarabiane na dwóch etatach i pół, lokować na dwóch różnych kontach.

Z pewnością jednak nie wpadłem jeszcze na to, jak na paru stronicach napisać, mon Dieu, nową "Kobietę czterdziestoletnią". To starzenie się, rozdarte między koniecznością a koniecznością. Między właściwie samymi koniecznościami, bez przyzwolenia na przyszłość. Gaśnięcie rano, gdy rozpalają się lustra i zakwitanie wieczorem, gdy lustra gasną. Sny, do których zlatują się umarli, by...

25178

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]