Reklama

Wielka polemika

Wielka polemika

23.11.2003
Czyta się kilka minut
Z czasów, kiedy zajmowałem się tłumaczeniem pism Simone Weil, zachował się w moich papierach strzęp jej listu adresowanego do pisma “Cahiers du Sud", a pisanego na południu Francji chyba w 1941 roku. List dotyczy odpowiedzialności literatury za klęskę Francji i wiele innych nieszczęść stulecia i powiada: “Postaram się bronić punktu widzenia wręcz przeciwnego niż punkt widzenia, jaki reprezentuje pismo, jak również wszyscy prawie ludzie dla mnie sympatyczni i, niestety, pozornie podobnego do poglądów ludzi, do których nie czuję żadnej sympatii".
W

Wtedy obrachunkiem klęski kraju, który po prostu zapadł się jak grzyb zmurszały, zajmowała się prawica i list Simone Weil nie oszczędza tonu literatury francuskiej międzywojennej, a był to ton wywrotowy: kpiny, sarkazmu i tzw. mizerabilizmu, dyktowany przez takie zjawiska, jak dadaizm i surrealizm. Francuska niechęć do noszenia broni miała swoją przyczynę w hekatombie I wojny, ale również w znacznym stopniu była wynikiem wykpiwania wszelkich cnót republikańskich. Rozrzucane przez komunistów ulotki z wizerunkiem trumienki i napisem “Mourir pour Danzig?" (Umierać za Gdańsk?) dobrze trafiały w nastroje ogółu.

Krytyka Simone Weil, bliska prawicowo-katolickiej, nie doczekała się dalszego ciągu. Przegrało Vichy, prawica skompromitowała się kolaboracją i po wojnie wszystko zaczęło się da capo. Rzec można, że dopiero po II wojnie nieodpowiedzialność intelektuelów...

3921

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]