Reklama

Wiara na własnej skórze, od starożytności

Wiara na własnej skórze, od starożytności

08.11.2021
Czyta się kilka minut
Tatuaż nie jest sprzeczny z chrześcijaństwem – pisze watykański dziennik „L’Osservatore Romano”.
Z

Zdobienie ciała trwałymi znakami o motywach religijnych było „świadectwem wiary już w czasach starożytnych” i stało się tradycją wielu sanktuariów – Jerozolimy, Santiago de Compostela, Loreto. Prawdopodobnie zwyczaj ten przetrwał dzięki franciszkanom, którzy widzieli w nim nawiązanie do chrztu lub stygmatów swojego założyciela. Księga „Świętych i świeckich tatuaży Świętego Domku w Loreto” z 1889 r. zawiera opisy i ilustracje misternych wzorów, jakie artyści, wywodzący się z pięciu-sześciu rodzin w Loreto, wykonywali na ciele pielgrzymów w pracowniach ulokowanych wzdłuż drogi do sanktuarium.

Gazeta opisuje też całkiem współczesną akcję tatuowania w jednym z kościołów w Trewirze (Niemcy). Poprzedziło ją pobłogosławienie i pokropienie święconą wodą sprzętu, artysty i 30 oczekujących klientów (200 innych zapisało się na kolejny termin). „­L’Osservatore Romano” przypomina też odpowiedź papieża Franciszka dla jednego z kleryków Międzynarodowego Kolegium Maria Mater Ecclesiae, który pytał, jak duszpasterze powinni podchodzić do nowej mody. „Nie bój się tatuaży – powiedział papież. – Erytrejczycy od lat robią sobie krzyż na czole. (...) Tatuaż oznacza przynależność” (19 marca 2018 r.). ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz i fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]