Reklama

Ładowanie...

W Czeczenii, czyli nigdzie

22.02.2011
Czyta się kilka minut
Co wymuskany zachodni intelektualista może napisać o narodzie, którym od kilkuset lat targają wewnętrzne i zewnętrzne konflikty? O narodzie, który czas spokoju odmierza w miesiącach? Nic, chyba że jest - jak Littell - pozbawionym złudzeń geniuszem.
/ ryc. Marcin Bondarowicz
W

W Czeczenii panuje pokój, w Czeczenii od dawna panuje stabilizacja, taka stabilizacja, jaka nie śniła się nikomu w głębi Rosji, tutaj nawet stanowiska w organach bezpieczeństwa przydziela się dożywotnio. Na całe dwa tygodnie życia, które ci pozostały.

German Sadułajew, "Jestem Czeczenem"

W listopadzie ubiegłego roku rozpoczął się w Wiedniu proces zabójców Umara Israiłowa, bez mała trzydziestoletniego Czeczena, który przez krótki czas pełnił funkcję szefa ochrony prezydenta Achmada Kadyrowa i jego syna, Ramzana. Umar zaczynał jako bojownik antyrosyjskiego ruchu oporu, do którego przyłączył się po śmierci matki (zginęła podczas ataku artyleryjskiego). Był oddany idei niepodległej Czeczenii, walczył po stronie partyzantów, ukrywał się wraz z nimi w górach, znosząc bez szemrania najgorsze warunki. W 2003 roku Israiłow został schwytany przez...

18099

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]