USA: złe fantazje

USA: złe fantazje

21.01.2019
Czyta się kilka minut
Były prawnik Donalda Trumpa ­Michael Cohen miał na polecenie prezydenta kłamać podczas przesłuchania przed Kongresem – poinformował w minionym tygodniu portal Buzzfeed.com.
K

Kłamstwa miały dotyczyć planów budowy Trump Tower w Moskwie, a informacje o tym miał posiadać specjalny prokurator prowadzący rosyjskie śledztwo Robert Mueller.

Wcześniej dziennik „New York Times” ujawnił, że Trump wielokrotnie wspominał w rozmowach ze współpracownikami, że USA powinny wystąpić z NATO, co de facto oznaczałoby rozpad Sojuszu. Z kolei „Washington Post” informował, że prezydent ukrywał szczegóły swoich spotkań z Władimirem Putinem nawet przed wysoko postawionymi członkami administracji. Raz miał także odebrać tłumaczowi notatki ze spotkania. W efekcie nie ma żadnych zapisów dotyczących treści tych rozmów.

Po rewelacjach Buzzfeed.com kilku prominentnych członków Partii Demokratycznej stwierdziło, że Trump powinien zrezygnować albo przygotować się na ­impeachment. Trump jednak otrzymał pomoc z najmniej spodziewanej strony: rzetelność informacji podanych przez portal zakwestionował rzecznik Muellera.

Fakt, że niektórzy Demokraci żywo zareagowali na te doniesienia, sugeruje, iż wielu polityków tej partii uważa, że Trump nie jest prawomocnym prezydentem i dzięki pomocy Rosjan ukradł Demokratom prezydenturę. To niebezpieczna fantazja, która utrudnia wyciągnięcie wniosków z przegranej Hillary Clinton. Choć FBI stwierdziło, że służby rosyjskie rzeczywiście próbowały wpłynąć na wybory w 2016 r., to brakuje dowodów na to, że ten wpływ przechylił szalę na korzyść Trumpa. Wiadomo natomiast, że Trump wygrał o włos w kilku kluczowych stanach, które Clinton podczas kampanii zignorowała.

Co więcej, wpadka Buzzfeed rzuciła cień na wiarygodność wszystkich informacji dotyczących nieprawidłowości i przestępstw ekipy Trumpa – przynajmniej w oczach części obywateli USA. Dla zwolenników prezydenta jest też długo wyczekiwanym dowodem potwierdzającym, że negatywne informacje o Trumpie to faktycznie fake newsy. ©

Czytaj także: Jan Smoleński: Podzielone Stany Ameryki

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]