Tydzień Trumpa

W ciągu pierwszych siedmiu dni rządów prezydent Trump wydał sześć rozporządzeń wykonawczych i zapowiedział kolejne. Daje to średnią prawie jednego executive order dziennie: rekord wszechczasów.

30.01.2017

Czyta się kilka minut

Executive order to absolutna prezydencka prerogatywa, pomijająca system równowagi i hamulców. To dyspozycja, którą przywódca USA wydaje w celu umożliwienia agencjom rządowym podjęcia natychmiastowych działań. Uzyskują moc prawną z chwilą podpisu prezydenta i nie potrzebują zgody Kongresu. Obama korzystał z tego średnio 35 razy w roku, Bush junior 36, Clinton 46, a Reagan 48 razy w roku.
Najbardziej widowiskowa decyzja to realizacja postulatu numer jeden z kampanii: budowy wielkiego muru na granicy z Meksykiem. Departament Bezpieczeństwa Krajowego dostał nakaz rozpoczęcia montażu gigantycznej ściany nad Rio Grande. Kolejne rozporządzenie zmienia sposób, w jaki policja będzie traktować zatrzymanych nielegalnych imigrantów. Dotąd w niektórych stanach, gdzie mieszkało ich sporo, służby bardzo liberalnie ich traktowały. Jeżeli przyłapano kogoś na przekroczeniu prędkości, karano go po prostu mandatem, nie wchodząc w to, czy ma prawo do przebywania w USA. Zdradza to prawdziwe oblicze tzw. problemu z imigrantami. W ściśle klasowym społeczeństwie USA niewidoczni nieudokumentowani od dekad wykonują prace, którymi pogardzają Amerykanie, wytwarzając lwią część PKB i płacąc podatki. Władze oraz ekonomiści o tym wiedzą i dlatego, prócz przedwyborczej retoryki, nigdy nie zajęły się rozwiązaniem tego – jak to nazywa Trump – „problemu”. Teraz zaczyna się polowanie na imigrantów.
W ramach tegoż rozporządzenia Trump zakazał wpuszczania do USA uchodźców z Iraku, Syrii, Iranu, Sudanu, Libii, Somalii i Jemenu. Wyjątek zrobił dla „prześladowanych chrześcijan” (ciekawe, jak na lotniskach w ramach dostępnych narzędzi ustalić, czy przybysz jest chrześcijaninem).
Na biurku prezydenta leży też executive order o zakazie finansowania organizacji lobbujących na rzecz palestyńskiego państwa. Chce on też odciąć fundusze organizacjom, które obchodziły sankcje nałożone na Iran. Co ciekawe, nie karze w ten sposób stowarzyszeń lekceważących embarga wymierzone w Rosję. ©

Więcej na: TygodnikPowszechny.pl

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Zajmuje się polityką zagraniczną, głównie amerykańską oraz relacjami transatlantyckimi. Autor korespondencji i reportaży z USA.      więcej

Artykuł pochodzi z numeru TP 06/2017