Tydzień Trumpa

W ciągu pierwszych siedmiu dni rządów prezydent Trump wydał sześć rozporządzeń wykonawczych i zapowiedział kolejne. Daje to średnią prawie jednego executive order dziennie: rekord wszechczasów.
Czyta się kilka minut

Executive order to absolutna prezydencka prerogatywa, pomijająca system równowagi i hamulców. To dyspozycja, którą przywódca USA wydaje w celu umożliwienia agencjom rządowym podjęcia natychmiastowych działań. Uzyskują moc prawną z chwilą podpisu prezydenta i nie potrzebują zgody Kongresu. Obama korzystał z tego średnio 35 razy w roku, Bush junior 36, Clinton 46, a Reagan 48 razy w roku.
Najbardziej widowiskowa decyzja to realizacja postulatu numer jeden z kampanii: budowy wielkiego muru na granicy z Meksykiem. Departament Bezpieczeństwa Krajowego dostał nakaz rozpoczęcia montażu gigantycznej ściany nad Rio Grande. Kolejne rozporządzenie zmienia sposób, w jaki policja będzie traktować zatrzymanych nielegalnych imigrantów. Dotąd w niektórych stanach, gdzie mieszkało ich sporo, służby bardzo liberalnie ich traktowały. Jeżeli przyłapano kogoś na przekroczeniu prędkości, karano go po prostu mandatem, nie wchodząc w to, czy ma prawo do przebywania w USA. Zdradza to prawdziwe oblicze tzw. problemu z imigrantami. W ściśle klasowym społeczeństwie USA niewidoczni nieudokumentowani od dekad wykonują prace, którymi pogardzają Amerykanie, wytwarzając lwią część PKB i płacąc podatki. Władze oraz ekonomiści o tym wiedzą i dlatego, prócz przedwyborczej retoryki, nigdy nie zajęły się rozwiązaniem tego – jak to nazywa Trump – „problemu”. Teraz zaczyna się polowanie na imigrantów.
W ramach tegoż rozporządzenia Trump zakazał wpuszczania do USA uchodźców z Iraku, Syrii, Iranu, Sudanu, Libii, Somalii i Jemenu. Wyjątek zrobił dla „prześladowanych chrześcijan” (ciekawe, jak na lotniskach w ramach dostępnych narzędzi ustalić, czy przybysz jest chrześcijaninem).
Na biurku prezydenta leży też executive order o zakazie finansowania organizacji lobbujących na rzecz palestyńskiego państwa. Chce on też odciąć fundusze organizacjom, które obchodziły sankcje nałożone na Iran. Co ciekawe, nie karze w ten sposób stowarzyszeń lekceważących embarga wymierzone w Rosję. ©

Więcej na: TygodnikPowszechny.pl

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 06/2017