Trwa zbiórka pieniędzy na stypendia dla zdolnej, lecz niezamożnej młodzieży w ramach Fundacji “Dzieło Nowego Tysiąclecia". Co zrozumiałe, spotyka się to z życzliwością tak społeczeństwa, jak i władz. Jednocześnie ani parlament, ani inne władze (wraz z prezydentem) nie robią nic, by wznowić działalność najstarszej polskiej instytucji oświatowej, ustanowionej zapisem testamentowym księcia Augusta Sułkowskiego, pana na dobrach rydzyńskich w Wielkopolsce. Zapis obejmował wszystkie jego dobra i został uczyniony na rzecz Komisji Edukacji Narodowej z przeznaczeniem na kształcenie niezamożnej utalentowanej młodzieży, mającej “dobre zadatki moralne". Fundacja, zatwierdzona przez Sejm I RP w 1783 r., przechodziła dramatyczne losy: podstępnie skonfiskował ją zaborczy rząd pruski na rzecz państwowej Komisji Oświaty, rzekomej spadkobierczyni KEN; ta z kolei przekazała dobra Fundacji Towarzystwu HAKATA, którego celem była germanizacja Wielkopolski. Testament Sułkowskiego zrealizowano dopiero w II RP pod postacią Fundacji (rolnej) Sułkowskich, która zgodnie z wolą fundatora uruchomiła w 1928 r., w rodowej siedzibie księcia - w zamku w Rydzynie - eksperymentalną męską szkołę średnią, ogólnokształcącą. Jej twórcą i dyrektorem był wybitny pedagog Tadeusz Łopuszański. Szkoła, mimo że istniała tylko do wybuchu wojny, miała znaczne osiągnięcia i to na miarę europejską. Podczas okupacji bogate zbiory i wyposażenie szkoły wywieziono, a w zamku ulokowano szkołę Hitlerjugend; pod koniec wojny zamek spalono “jako dobro pogermańskie". Choć później pieczołowicie go odbudowano, Fundację Sułkowskich dekretem z 1952 r. zlikwidowano, a jej dobra upaństwowiono (po 1989 r. ich zarządem zajęła się Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa). Dobra wystarczyłyby jednak na utrzymanie szkoły, o jakiej myślał fundator.
Stale nawiązujemy do wzorów i tradycji II RP, kiedy jednak ponownie zrealizujemy testament ks. Augusta Sułkowskiego? Czy zdajemy sobie sprawę, że upaństwawiając bądź prywatyzując dla osobistych korzyści dary i fundacje, zniechęcamy następne pokolenia Polaków do ofiarności na rzecz dobra wspólnego?
ZBIGNIEW T. WIERZBICKI, prezes Fundacji im. Tadeusza Łopuszańskiego, Warszawa
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














