Szczepienia żółwim tempem

Niespełna 19,5 tysiąca dziennie – w takim tempie Polska szczepiła przeciw COVID-19 do minionego weekendu. – Szczepienia potrwają cztery lata! – ostrzegają domorośli epidemiolodzy.
Czyta się kilka minut

W tym tygodniu statystyki jeszcze się prawdopodobnie pogorszą. Rząd wstrzymał szczepienia „grupy zero”, ponieważ producent ogłosił kilkudniowe zmniejszenie dostaw szczepionek do Europy ze względu na modernizację linii produkcyjnej w belgijskiej fabryce. Od 25 stycznia dostawy mają wrócić do normy, ale rząd prezentuje skrajnie zachowawcze stanowisko, magazynując pełną pulę dawek na drugie szczepienie. Przykłady Włoch, Danii czy Wielkiej Brytanii, gdzie wszystkie dostępne dawki „rzuca się” na pierwsze szczepienie (o przejściu na taką strategię mówią też Niemcy), nad Wisłą nie robią wrażenia.

Oczywiście trzeba zakładać, że tempo całej operacji wkrótce wzrośnie. Ale nie dlatego, że zamiast w kilkuset miejscach w Polsce, szczepienia będą się odbywać w kilku tysiącach punktów. Dopóki do Polski nie trafią szczepionki kolejnych producentów, i to nie w śladowej ilości, jak w ubiegłym tygodniu szczepionki Moderny, tylko liczone w setkach tysięcy sztuk, nie ma szans na przełom.

W tym kontekście decyzja rządu sprzed kilku miesięcy, by nie kupować pełnej dostępnej dla Polski puli szczepionek Moderny, drugiej w kolejności dopuszczonej na rynek UE, musi uwierać. Chcąc zaoszczędzić, bo preparat Moderny jest najdroższy, zdaliśmy się na łaskę i niełaskę (a tak naprawdę na nieprzewidywalność procesu produkcji i dystrybucji) jednego producenta. I to w newralgicznym momencie pandemii, gdy nad Europą krąży widmo trzeciej fali ­zakażeń. ©


Andrzej Ryś, dyrektor ds. systemów opieki zdrowotnej w Komisji Europejskiej: Szczepienie to odpowiedzialność za własne zdrowie, ale również za przebieg pandemii.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 4/2021