Szabat liberałów

Powiedział do nich: "Co wolno w szabat?... Życie uratować czy zabić?". Lecz oni milczeli. Wtedy... zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: "Wyciągnij rękę". Wyciągnął i ręka jego stała się znów zdrowa. Mk 3, 4n
Czyta się kilka minut

okruchy słowa

Tamto milczenie było wypełnione złowrogą agresją. Nie chcieli tego powiedzieć Jezusowi wprost, wiedzieli jednak dobrze, że jest liberałem, który nie uszanuje żadnej wartości religijnej, nawet świętego prawa szabatu. Czegóż więcej można było się zresztą spodziewać po kimś, kto pochodził z Galilei. Już św. Mateusz powtarzał za Izajaszem godną uwagi ocenę mieszkańców tamtego regionu, pisząc o "Galilei pogan" (Mt 4, 15). Nie potrzeba zresztą cytatów, bo dobrze wiadomo, że chorych dałoby się przecież uzdrawiać we wszystkie pozostałe dni oprócz szabatu.

Od podobnych ocen łatwe już było przejście do wniosku, że liberała z Galilei trzeba zgładzić (Mk 3, 6). Trzeba zgładzić, aby bronić wiary, żeby nie szerzyła się zgubna zaraza niosąca pogański styl myślenia, w którym nie widać odrobiny szacunku ani dla zasad, ani nawet dla filakterii. Wśród pełnych samozadowolenia recenzentów, Jezus jawił się jako postać jednoznacznie negatywna. Nie było widać nadziei na poprawę Jego charakteru, więc jako jedyną racjonalną alternatywę przyjęto wniosek "zgładzić". Uważali, że w takim właśnie podejściu wyraża się wierność pryncypiom, natomiast św. Marek uznał je za przejaw zatwardziałości serc.

Dla krytyków zgorszonych Jezusowym liberalizmem nieistotny był drugi człowiek, jego cierpienie, dramat choroby. Ze swej spektakularnej pryncypialności uczynili bożka, który jawił się im jako ważniejszy od Boga-Człowieka. W świecie faryzejskich dystynkcji zanikał ludzki wymiar naszego odniesienia do Boga. Podobny zanik może występować także i obecnie, gdy przesłoni się Chrystusa zbiorem naszych prywatnych teorii. Człowiek, jego dramat i cierpienie mogą wtedy zupełnie zniknąć z oczu. My zaś, w imię uporządkowania świata, będziemy dzielić otoczenie na liberałów i ortodoksów.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 38/2008