Superbohaterowie na głodowych pensjach

Pięć karetek w Rzeszowie nie miało w sobotę obsady. Do wtorku sparaliżowany jest SOR w warszawskim szpitalu na Solcu. Szpital im. Marciniaka we Wrocławiu już od kilku dni nie przyjmuje karetek, śmigłowców ani nawet pacjentów, którzy zgłoszą się osobiście.
Czyta się kilka minut

Kolejne sparaliżowane oddziały i unieruchomione karetki – tak wygląda protest ratowników medycznych, którzy masowo biorą zwolnienia lekarskie. Powód: „superbohaterowie ratujący życie”, jak wielokrotnie bywali nazywani w trakcie pandemii, często nie mają za co żyć.

Konkretna pensja zależy od formy i miejsca zatrudnienia oraz liczby dyżurów, ale tak niska wypłata to raczej reguła niż wyjątek. Portal RynekZdrowia.pl podaje, że nawet najlepiej zarabiający ratownicy dostają 4700 zł brutto, czyli mniej niż średnia krajowa. „Godzina pracy ratownika medycznego, człowieka, od którego niejednokrotnie zależy czyjeś zdrowie, a nawet życie (...) wyceniana jest na… 2 kalafiory i 2 kg ziemniaków!!!” – pisze na Facebooku Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych pod zdjęciem umowy ze szpitalem w Katowicach.

Niestety, teraz sytuacja może się jeszcze pogorszyć. 1 lipca weszły w życie nowe zasady naliczania pensji w służbie zdrowia. Co prawda tzw. współczynniki pracy wzrosły dla każdej grupy, tylko że… Ministerstwo Zdrowia zakwalifikowało ratowników jako „inny zawód medyczny” i przeznaczyło im jedną z najniższych pensji. Od 1 lipca część ratowników straciła też tzw. dodatek covidowy. Wiceminister Waldemar Kraska zapewniał wtedy, że nikt nie dostanie mniejszej pensji niż dotychczas. Z relacji komitetu protestacyjnego wynika jednak, że niektóre placówki obcinają, już wcześniej głodowe, pensje.

W momencie zamykania tego numeru w Ministerstwie Zdrowia trwało jeszcze spotkanie z przedstawicielami protestujących.©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 31/2021