Reklama

Studenci ŚUM oskarżają

Studenci ŚUM oskarżają

15.06.2020
Czyta się kilka minut
C

Coraz większy zasięg mają wystąpienia studentów i absolwentów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, od minionego tygodnia dzielących się na Facebooku świadectwami mobbingu, poniżania, molestowania oraz przemocy, których mieli doświadczyć podczas studiów. Publikuje je (bez nazwisk autorów) profil „ŚUMemes”. Akcja ma już hasztag: #wszystkojestdobrze, nawiązujący do lekceważącej, zdaniem wielu studentów, reakcji uczelni na zarzuty. Jej władze twierdzą, że nie wpłynęły do nich żadne skargi i „niepokojące sygnały”. Ciężar zarzutów i liczba wpisów sugerują jednak mechanizm znany z innych zhierarchizowanych instytucji, w których zaczęto ujawniać podobne przypadki – gdy pojedynczy wpis uruchamiał lawinę świadectw. W postach studentów i absolwentów ŚUM powtarzają się historie o wywołanym mobbingiem strachu przed pójściem na zajęcia, celowym doprowadzaniu studentów do płaczu, praktycznym zmuszaniu do obecności i kontaktu z pacjentami nawet podczas choroby, o seksizmie i homofobii niektórych wykładowców i asystentów.

Oto tylko trzy z nich: „Po śmierci bliskiej osoby, abyś mógł wziąć udział w pogrzebie, musisz mimo żałoby załatwiać akt zgonu tejże osoby, który ma posłużyć jako dowód twojej nieobecności”; „Podczas instruowania studenta (przy pacjencie), jak poprawnie wykonać bronchoskopię, lekarz użył sformułowania »robisz takie szybkie ruchanko, wkładasz i wyciągasz he he he«”; „Jeden z asystentów podczas zajęć »zażartował« sobie, gdy poprosił koleżankę o wzięcie członka męskiego, że »wolałbym do buzi ale ręce też okej hehe«”. Najpoważniejsze zarzuty dotyczą domniemanego molestowania seksualnego, do którego miało dochodzić podczas wyjazdowych obozów integracyjnych.

Wsparcie studentom obiecały już Niezależne Zrzeszenie Studentów i obywatelska sieć Watchdog. Uczelnia opublikowała komunikat, w którym „stanowczo podkreśla, że nie popiera zachowań nagannych i nieetycznych nauczycieli akademickich”, ale „wnioski płynące z komentarzy mogą jedynie stanowić źródło informacji o charakterze opiniodawczym”. ŚUM proponuje, by „niezgodne z normami społecznymi zachowania” zgłaszać do rektoratu. Odnoszące się do kilkuset skarg oświadczenie uczelnia kończy zdaniem: „Ponadto cieszymy się, że wśród tych opinii są także wyrażone te, które pozytywnie odnoszą się do działań organizowanych w Uczelni”. ©℗

Czytaj także: Mariusz Sepioło: Macie wszystko umieć

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ignorowanie zjawiska mobbingu to chleb powszedni na polskich uczelniach. Przyczyn jest wiele. Hierarchiczne struktury i relacje paternalistyczne sprzyjają nieetycznym zachowaniom, ale uznaje się je za normalne. Serwowane w ostatniej dekadzie reformy pod szyldem dążenia do doskonałości niestety te zjawiska wzmocniły: w kulturze wzajemnej rywalizacji o punkty i przy niedofinansowaniu mobbing staje się powszechny, ale trudny do zdefiniowania (czy to mobbing czy może normalna praca?). Rośnie w związku z tym liczba bystanders, świadków patologii, którzy boją się odezwać, wzmacniając tym samym opresję. Uczelniane komisje mobbingowe złożone często z niedoświadczonych osób, wolą sprzyjać interesom uczelni, a nie ofiar. To może się zmienić i siła leży w studentach - oni mają największą moc nagłaśniania problemów i powodowania zmian.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]