Reklama

Egipskie tłumy

Egipskie tłumy

w cyklu STRONA ŚWIATA
25.02.2020
Czyta się kilka minut
W lutym liczba mieszkańców Egiptu przekroczyła sto milionów. Na żadnym z wszystkich siedmiu kontynentów świata ludzi nie przybywa tak wielu jak w Afryce.
Budowa nowej stolicy administracyjnej w Egipcie, grudzień 2029 r. / Fot. Wu Huiwo/Xinhua News/East Neew
S

Stumilionowy Egipcjanin przyszedł na świat w połowie lutego w Kairze. Gdzieżby indziej? W egipskiej stolicy i pobliskiej Gizie mieszka jedna czwarta Egipcjan (a wszyscy oni mieszkają w delcie Nilu, na obszarze zajmującym jedną dziesiątą obszaru całego kraju). Dwudziestomilionowy Kair, największe miasto Afryki i Bliskiego Wschodu, robi się tak zatłoczony i przeludniony, że władze państwa postanowiły wybudować na pustyni nową stolicę.

W ciągu ostatniego półwiecza ludność Egiptu wzrosła trzykrotnie i osiągnęła poziom, który demografowie, a także rządzący krajem uznali za niepokojący, a nawet zagrażający bezpieczeństwu. Prezydent Abdel Fatah el-Sissi straszy rodaków, że przeludnienie wraz z terroryzmem jest największym zagrożeniem egipskiego państwa i przekonuje Egipcjan do posiadania mniejszej liczby dzieci. „Dwójka wystarczy” – powtarza.


CZYTAJ TAKŻE...

5902

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Z pewną przesadą można powiedzieć, że "wszyscy" Egipcjanie (tj. około 95%) żyją w dolinie i delcie Nilu, ale w samej Delcie, której największym miastem jest Aleksandria, tylko 39%. Kair to już nie Delta, chociaż blisko (około 20 km w górę rzeki), a 500 km dalej na południe leży półmilionowy Luksor.

Po pierwsze gratulacje. Tylko Tygodnik posiada zdjęcia z 2029 roku, coś niesamowitego, a mówili, że podróże w czasie są niemożliwe. Po drugie te wyliczanki jeśli chodzi o eksplozję demograficzną są może szokujace, ale biorąc pod uwagę to, że spora część Afryki w 2100 roku może być za goraca dla ludzi do życia, to ciężko zakladać setki tysięcy mieszkańców. Zakładanie, że rozwój demograficzny się utrzyma tak długo jest bardzo odważne. Choć fakt faktem, ogromny przyrost ludności, mnóstwo młodzieży bez przyszłości i z obrazkami sytych i bogatych części świata w smartfonie nie wróży niczego dobrego.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]