Spojrzenie bez cienia wyższości

Pochodzący z Belgii bracia Dardenne, twórcy nagradzanych filmów: "Rosetta", "Syn", "Dziecko" w swoim najnowszym obrazie omijają kwestie polityczne. Dostrzegają nowe problemy coraz bardziej wieloetnicznych zachodnich społeczeństw, ale pytają przede wszystkim o to, czy można pozostać człowiekiem, sięgnąwszy samego dna.
Czyta się kilka minut

Wygląda jak wcielenie niewinności - jak młodziutka Isabelle Adjani z krótko ostrzyżonymi włosami. W rzeczywistości to bezwzględny gracz. Poznajemy tę młodą Albankę tuż po zaaranżowanym ślubie z belgijskim narkomanem. Dziewczyna liczy, że nie tylko zyska w ten sposób unijne obywatelstwo, ale że będzie je mogła odsprzedać po śmierci męża kolejnemu fikcyjnemu małżonkowi. Narkoman nie zamierza jednak przedawkować: zakochuje się w swojej "papierowej" żonie, licząc, że wyciągnie go ona z nałogu. Lorna nie przewidziała takiego finału, a w kolejce czeka już kolejny kandydat na męża i obywatela Unii Europejskiej. Tymczasem albańscy koledzy dziewczyny chętne "pomogą" narkomanowi zejść z tego świata. W Lornie coś się wówczas przełamuje: czy ludzkie życie, nawet to najmarniejsze, przeżywane w codziennym upodleniu, może być warte zaledwie kilka tysięcy euro?

Intryguje w tym filmie właśnie tytułowe milczenie. Zastanawiamy się, co sprawiło, że młoda imigrantka z zaciętą, jakby wiecznie nadąsaną twarzą idzie przez życie niczym czołg, prawie bez emocji, nie zastanawiając się nad ciężarem swoich czynów. Jakie traumy (wojenne? seksualne?) musiały wydarzyć się podczas jej dzieciństwa na Bałkanach? To wszystko pozostaje wyłącznie w sferze domysłów. Pozostaje chłodny, lakoniczny zapis codziennej gorączki, jaką jest życie Lorny w belgijskim Li?ge - w rzeczywistości ukryte studium bezgranicznej samotności, która znajduje tylko pozorne oparcie w ramionach albańskiej mafii. Bezwzględne patriarchalne struktury rządzące gdzieś daleko w bałkańskiej wiosce zostały przeniesione wprost do europejskiego miasta. Lornie wydaje się, że coś znaczy, ale tak naprawdę traktowana jest niczym przedmiot transakcji. Drogocenny, to prawda - ale tylko do czasu.

Mistrzostwo braci Dardenne polega właśnie na pomijaniu milczeniem. Na rezygnacji ze wszystkiego, co efektowne; na niemal przezroczystej pracy kamery; na intymnym, ale nienachalnym kontakcie z postaciami, które zdają się wyciągnięte wprost ze strumienia życia, boleśnie autentyczne w swojej przeciętności, ale też wyjątkowe w swojej walce o godność. Twórcy "Dziecka" dają szansę każdemu, choć nikomu nie fundują łatwych rozgrzeszeń. Jeśli coś proponują nam, widzom, to tylko spojrzenie na innych bez wyższości. Czasem wystarczy wyjść na ulicę, żeby dowiedzieć się, jak trudna to sztuka.

MILCZENIE LORNY ("Le silence de Lorna") - scen. i reż. Luc i Jean-Pierre Dardenne, zdj. Alain Marcoen, wyst.: Arta Dobroshi, Jérémie Renier, Fabrizio Rongione i inni. Prod. Belgia/Francja/Włochy/Niemcy 2008. W kinach od 16 stycznia 2009 r.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”