Słuchajcie Franciszka

Ktoś powiedział: co by się stało, gdybyśmy traktowali Biblię tak, jak traktujemy nasze telefony komórkowe? (…)
Czyta się kilka minut

Gdybyśmy czytali wiadomości Boga zawarte w Biblii tak często, jak czytamy wiadomości z komórki? – pytał papież podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański 5 marca.



Sam papież zaraz po tym zasłyszanym cytacie potwierdza jego paradoksalność i zachęca, by przemyśleć ideę niemal ciągłego sięgania po Biblię, gdyż jej konkretnymi efektami są łatwiejsze pokonywanie pokus i przeszkód życiowych oraz zdolność do „przyjmowania i miłowania braci, zwłaszcza najsłabszych i najbardziej potrzebujących oraz nieprzyjaciół”. O wartości lektury Biblii Kościół wypowiadał się wielokrotnie i nie to jest tutaj nowością. Raczej niecodzienne podejście do charakteru tej czynności – mniej jako uroczystego aktu Urzędu Nauczycielskiego, który „z rozkazu Bożego i przy pomocy Ducha Świętego słucha pobożnie słowa Bożego, święcie go strzeże i wiernie wyjaśnia” („Dei Verbum” 10), bardziej jako czynności osobistej, tak zwyczajnej, jak używanie powszechnych środków komunikacji, niemal przyziemnej. Papieżowi nie chodzi o relatywizację interpretacyjną, bo interpretacja nie jest kwestią osobistą, tylko domeną Kościoła nauczającego. Franciszek, jak zazwyczaj, posługując się językową hiperbolą mówi o praktyce codzienności, która, by być twórczą w relacjach z Bogiem i ludźmi, potrzebuje pokarmu. Ten dać może osobisty, częsty i „zwyczajny” niczym telefon kontakt ze Słowem. Pytanie brzmi: czy i dlaczego drażni nas kolokwialny styl Franciszka? ©


​Autor jest biblistą, proboszczem w Beer Szewie (Izrael).

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2017