Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Skok na leśną kasę

Skok na leśną kasę

22.01.2018
Czyta się kilka minut
Odwołanie dyrektora Lasów Państwowych może wyglądać jak zmiana wizerunkowa. Toczy się jednak rozgrywka o duże pieniądze.
O

Odwołując dyrektora generalnego Lasów Państwowych Konrada Tomaszewskiego, nowy minister środowiska Henryk Kowalczyk wprawił obserwatorów w osłupienie. Tomaszewski, daleki kuzyn Jarosława Kaczyńskiego, uchodził za postać nieusuwalną. Jako protegowany Jana Szyszki dyrektorem był już w czasach AWS, za pierwszych rządów PiS zajmował utworzone dla niego stanowisko głównego analityka LP. Był też współautorem obowiązującej od 1991 r. ustawy o lasach. Według jej zapisów LP to organizacja samofinansująca się, wyłączona z państwowego budżetu, która zyski z produkcji drewna przeznacza głównie na własne funkcjonowanie. Tomaszewski nazywał ten system optymalnym, dla którego w polskich realiach nie ma alternatywy.

W ostatnich miesiącach zasłynął m.in. obrażaniem obrońców Puszczy Białowieskiej. Jego odwołanie może być więc na pierwszy rzut oka odebrane jako zmiana wizerunkowa. W tle toczy się jednak rozgrywka o duże pieniądze – już kilku premierów i ministrów finansów chciało, by LP hojniej wspierały finanse państwa. W 2016 r. podobne zakusy czynił Mateusz Morawiecki, jednak sprzeciwiał się im Szyszko. Kiedy w Puszczy pracowały harwestery, a na manifestacje poparcia dla ministra delegacje wysyłało każde nadleśnictwo w kraju, wcale nie chodziło o walkę z kornikiem, lecz o utrzymanie leśnego ­status quo. Teraz, bez Szyszki i Tomaszewskiego (zastąpił go Andrzej Konieczny, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska), za to z Morawieckim w roli premiera, na horyzoncie widać zmiany nie tylko personalne, ale i systemowe. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, wychowanek „Życia Warszawy”, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Autor krajoznawczego zbioru esejów „Hajstry. Krajobraz bocznych dróg” (Wyd. Czarne 2017), za który...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]