Reklama

Siostry i bracia wszyscy

Siostry i bracia wszyscy

04.10.2020
Czyta się kilka minut
Franciszek ogłosił nową encyklikę. Zachęca w niej: bądźcie świadomi swojej tożsamości, ale nie bójcie się wchodzić w relacje z ludźmi bardzo od was różnymi.
Cotygodniowa audiencja papieża Franciszka na dziedzińcu San Damaso w Watykanie, wrzesień 2020 r. Fot. VINCENZO PINTO/AFP/East News
N

Najnowsza encyklika Franciszka nie zaskakuje. To przejmujący, osobisty tekst, który – w pewnym sensie – jest podsumowaniem tego pontyfikatu. Zawiera przenikliwą, miejscami nawet ostrą diagnozę współczesnej cywilizacji, zarówno na poziomie globalnych mechanizmów ekonomicznych czy politycznych, jak i schorzeń trapiących nas wszystkich, konkretnych ludzi. Rysuje jednak zarazem horyzont nadziei – wizję procesu leczenia ciemnych stron człowieka i ludzkości.

Franciszek chce pozostać realistą a jednocześnie zaprasza: „Zdobądźmy się na marzenie, jako jedna ludzka rodzina, uczestnicy wspólnej podróży, dzielący to samo ciało, dzieci tej samej ziemi, która jest naszym wspólnym domem, każda i każdy z nas przynoszący bogactwo swoich własnych wierzeń i przekonań, każda i każdy z własnym głosem, siostry i bracia wszyscy”.

Powyżej zacytowane zakończenie papieskiego wprowadzenia do encykliki wyraża przewodni motyw, osnowę wszelkich bardziej szczegółowych uwag: jest to antropologia relacyjna, wedle której osoba nie może istnieć w izolacji, lecz staje się, wchodząc w możliwie głębokie relacje z innymi osobami, a także z całym światem. W wizji tej niezwykle ważne jest zachowanie harmonii pomiędzy indywidualną, niepowtarzalną tożsamością oraz uczestnictwem we wspólnocie.

Z tej właśnie perspektywy papież próbuje zrozumieć i ocenić rozmaite zjawiska społeczne, polityczne czy kulturowe. Z tej perspektywy wskazuje, że zamknięcie się na „innego” – zarówno na poziomie osobistym (indywidualistyczna troska wyłącznie o siebie), jak i na poziomie mniejszych i większych grup, np. wspólnot lokalnych czy narodowych – prowadzi ostatecznie do degeneracji. Dlatego Franciszek zachęca: bądźcie świadomi swojej tożsamości, znajcie historię swoją, swojej rodziny, swojego narodu, ale jednocześnie nie bójcie się wchodzić w relacje z ludźmi bardzo od was różnymi, słuchajcie, co mają do powiedzenia, szukajcie z nimi kontaktu, przyjmujcie ich do siebie – to jest trudne, prawda, ale to jedyna droga nie tylko do rozwiązania konfliktów, lecz także do waszego rozwoju.

Niezwykle istotnym aspektem papieskiej wizji jest, jak sądzę, wskazanie na istniejące połączenie poziomu osobistego oraz wspólnotowego. Papież podkreśla, że potrzebne jest tworzenie „kultury spotkania” na poziomie lokalnym, państwowym, międzynarodowym. Jednocześnie zauważa, że nie jest to możliwe bez wykształcenia w sobie osobistych zdolności uważnego słuchania drugiego, przekraczania własnych ograniczeń, schematów, uleczenia zranień. Dlatego encyklika zawiera wskazówki zarówno co do strukturalnych, politycznych czy ekonomicznych reform, jak i odnośnie osobistego, duchowego czy psychologicznego rozwoju.

Tym, co niezwykłe w tej encyklice – jako dokumencie magisterium Ecclesiae – jest pięciokrotne wymienienie w tekście (nie w przypisach!) osoby Ahmada Al Tayyeba, muzułmanina, Wielkiego Imama uniwersytetu Al-Azhar, jako kogoś, kto był dla Franciszka źródłem inspiracji. Można powiedzieć, że Franciszek (nie pierwszy raz) mówiąc coś, jednocześnie robi to, o czym mówi. Mówi bowiem o głębokim spotkaniu z innym przy zachowaniu tożsamości przez każdego z uczestników spotkania. I jednocześnie daje świadectwo takiego właśnie spotkania.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Papa Franciszek wie, jakie stawiać wymagania ludziom dobrej woli, tak aby nigdy nie czuli się za dobrze, za bezpiecznie i za niewinnie na tym padole łez.

skoro jest okazja, co by Pan, Panie Robercie wybrał dla siebie: karę śmierci (natychmiastową) czy dożywocie ("ukrytą"). Proszę bez wykrętów.

A za co ta kara? Za komentarze na forum TP? :) Zatem rozwiązałbym ten świętopawłowy dylemat jak apostoł: wybrałbym dożywocie, które jak rozumiem, jest w świetle postępowego katolicyzmu karą zbyt srogą, czy tak?

zawsze można liczyć na amnestię :) albo trzęsienie ziemi (Dz 16, 25 - 40). Jednakże, dla wyjaśnienia, Franciszek powiedział: "Prewencyjne pozbawienie wolności - kiedy w sposób bezprawny stanowi antycypację kary, poprzedzającą wyrok, bądź jako środek stosowany w obliczu mniej lub bardziej uzasadnionego podejrzenia o popełnienie przestępstwa - jest inną, współczesną formą ukrytej, nielegalnej kary, pod pozorami praworządności" https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/franciszek_i/przemowienia/prawo_23102014.html

Zgoda, ale w encyklice papa napisał to, co wyżej podałem

268. „Argumentów przeciwko karze śmierci jest wiele i są one dobrze znane. Kościół słusznie uwydatnił niektóre z nich, takie jak możliwość zaistnienia pomyłki sądowej oraz użytek, jaki czynią z niej reżimy totalitarne i dyktatorskie, dla których stanowią one narzędzie zwalczania dysy-dentów politycznych lub prześladowania mniej-szości religijnych i kulturowych – a wszystkie te of i ary w świetle prawa obowiązującego w ich kra-jach są « przestępcami ». Wszyscy chrześcijanie i ludzie dobrej woli są zatem dziś wzywani do wal-ki nie tylko o zniesienie kary śmierci, legalnej czy też nie, i to we wszystkich jej formach, ale także o poprawę warunków więziennych w duchu posza-nowania godności ludzkiej osób pozbawionych wolności. A ja łączę to z dożywociem. [...] Doży-wocie to ukryta kara śmierci” Dla mnie, to w sumie żadna różnica. Chyba, że wydarzą się powyższe wydarzenia. Jednak to rzadkość. Pozdrawiam.

pozbawienia wolności. Ale osobiście coś mi tu dalej nie gra, bo to stwierdzenie pojawia się po wezwaniu, by walczyć o godność więźnia, o poprawę jego warunków. Przecież, gdy chodzi o więźniów politycznych, należy walczyć by w ogóle takich nie było, jeśli już. Dla Ciebie żadna różnica, dla mnie jakiś bezsens. Ale tak naprawdę to ma sens, bo o karze dożywocia papież mówił już wiele razy, że to żadne rozwiązanie w kontekście prawa karnego itp. Sorry więc Nienarodzony, ale walczysz z uporem godniejszej sprawy...

ten pierwszy cytat bardziej do mnie przemówił. Ale w sumie, i tak walczymy o świat idealny. Cóż innego możemy zrobić. Dobrego dnia.

Ledwo daję radę z walką o własne zbawienie. Zbawienie to jedyny świat idealny i innego nie będzie. Tutaj warto walczyć jedynie o rzeczywistość w pełnym sensie tego słowa.

Za bardzo już nie pamiętam który z celebrytów, stwierdził publicznie, że jest przekonany, iż zdecydowana większość naszych dewotów nie zna Dekalogu. Ja się z tym stanowiskiem zgadzam, a pan Forysiak jest żywym tego dowodem. może i potrafi je deklamować, jednak zupełnie bez zrozumienia ich sensu.

Ledwie ogłoszono, a już stwierdzono prawdziwy przełom. Przełom zapewne sformułowany przed publikacją. Szkoda, że papa nie powołuje się w tekście na Lennona. Pamiętał o autorytetach islamskich, protestanckich i hinduistycznych, ale zapomniał o ikonach popkultury. To przykre wykluczenie tylu ludzi o dobrej woli i z dobrymi marzeniami. Papo Franciszku, imagine all the people...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]