Rząd na zdrowie

Mamy rząd, choć nie wiadomo, czy na pewno. Musi najpierw zdobyć wotum zaufania. Mniejszościowy rząd, który ma naprawiać państwo, może zdobyć poparcie jedynie kupując je u jeszcze mniejszych mniejszości parlamentarnych, czyli... psując państwo.
Czyta się kilka minut

Premier obiecuje “tanie państwo", a w tym samym czasie jego minister finansów prosi go o zwiększenie deficytu, czyli chce, aby państwo było droższe. Rząd utworzony przez ugrupowanie, które straszyło podniesieniem VAT przez konkurentów, zastanawia się, czy nie podnieść VAT na żywność. Minister spraw wewnętrznych obiecuje “promocję policjantów w policji" i rozpoczyna od wypromowania na szefa policji generała, który nigdy policjantem nie był.

Równocześnie ten sam rząd rozsądnie koryguje fantastyczne wyborcze obietnice boomu mieszkaniowego i przedstawia plany likwidacji rozlicznych agencji i funduszy, od lat skutecznie odsysających pieniądze z budżetu. Miejmy nadzieję, że te zapowiedzi zostaną zrealizowane. Jednak najciekawsza decyzja to powierzenie ministerstwa zdrowia Zbigniewowi Relidze, którego program ma wiele wspólnego z programem PO, ale niewiele z programem PiS. Zakłada m.in. utrzymanie i rozbudowę systemu publicznych ubezpieczycieli i wzbogacenie go o prywatną konkurencję. Zamiast rewolucyjnej zmiany zasad finansowania i zwiększania roli państwa - ostrożne prorynkowe zmiany. Prof. Religę ma lojalnie wspierać jako wiceminister Bolesław Piecha, który... był autorem programu PiS. W przedwyborczych obietnicach, składzie, programie i pierwszych decyzjach rządu łatwo dostrzec dobre i złe strony. Znacznie trudniej - spójność.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 46/2005