Reklama

Roboty trzeba opodatkować

Roboty trzeba opodatkować

w cyklu WOŚ SIĘ JEŻY
23.01.2020
Czyta się kilka minut
Są na to dobre sposoby. Tymczasem polski rząd zamierza zrobić coś dokładnie przeciwnego – chce do robotyzacji dopłacać. To błąd.
Rafał Woś / Fot. Grażyna Makara
L

Logika myślenia polskiej władzy jest z pozoru słuszna. Wszak Polska gospodarka cierpi na problem niskiej automatyzacji. Czytaj: jest zacofana. Według danych Międzynarodowej Federacji Robotyki (znanej jako IFR) na 10 tysięcy zatrudnionych w gospodarce narodowej przypada u nas 36 robotów przemysłowych. Rekordziści tego zestawienia, Singapur i Korea Południowa, mają ich ok. 800. Niemcy 338, a Japonia 327. Chiny 140, a Czechy (co zwykle wpędza nas w największe kompleksy) 135. Średnia dla całego świata to 99. 

Skoro robotów jest mało, to rząd kombinuje, że trzeba zrobić tak, by było ich więcej. A że najłatwiej odwołać się do piosenek już znanych, to powstała w ministerstwie przedsiębiorczości propozycja, by do robotyzacji zachęcać jak zwykle – to znaczy drogą podatkowych ulg. Mówi się o nich od dawna, ale kilka dni temu minister Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że projekt odpowiedniej ustawy jest tuż tuż. Problem w tym, że taka ulga nie zadziała. Będzie jak w dowcipie z pająkiem, któremu najpierw wyrwano wszystkie nogi, a potem nakazano chodzić. Pająk się nie ruszył, więc prowadzący eksperyment zapisał: po wyrwaniu wszystkich nóg pająk ogłuchł. 

Podobnie będzie tutaj. Dla polskich przedsiębiorstw główna bariera powstrzymująca robotyzację nie polega przecież na braku zachęt ani nawet funduszy. Fundusze można np. pożyczyć. Sęk w tym, że w Polsce zwyczajnie nie opłaca się w robotyzację inwestować. Jest to efekt prowadzonej przez wiele lat polityki niskich kosztów pracy. Firmy nadal mogą osiągać przewagę konkurencyjną, bazując na relatywnie niskich płacach i śmieciowym zatrudnieniu.


POLECAMY: „Woś się jeży” – autorski cykl Rafała Wosia co czwartek na stronie „TP” >>>


 Prawda, że to się ostatnio zmienia. Głównie dzięki mieszance podwyżek płacy minimalnej, 500 plus i niskiego bezrobocia. Ten efekt niwelowany jest jednak stale przez ogromny napływ taniej siły roboczej zza granicy. Kłopot w tym, że akurat te same kręgi rządowe (Jarosław Gowin i otoczenie), które chcą współczynnik robotyzacji zwiększać, lobbują za jeszcze szerszym otwarciem rynku pracy. Efekt będzie więc taki, że dopłata do robotyzacji nie zadziała albo zadziała wyspowo – to znaczy tam, gdzie automatyzacja już istnieje. A istnieje na przykład w polskim przemyśle samochodowym. Tu Polska z robotyzacją na poziomie 165 na 10 tysięcy pracowników trzyma kontakt z rozwiniętym w tym zakresie światem. Efektu nie będzie jednak tam, gdzie go najbardziej trzeba. To znaczy na przecięciu przemysłu i usług. A efektu nie będzie dopóty, dopóki taniej będzie zatrudnić Polaka, Ukraińca czy Bengalczyka, niż zainwestować w pracooszczedną technologię. 

Z robotami w ujęciu minister Emilewicz jest problem jeszcze z jednego powodu. Podejście polskiego rządu jest oderwane od doświadczeń innych krajów. Gdzie trend jest odwrotny. Zamiast zwalniać roboty z podatku, rośnie świadomość, że trzeba je raczej opodatkowywać. 

Jak? Teoretycznie dobrych modeli zaradzenia sprawie jest przynajmniej kilka: od podatku dochodowego dla robotów, przez typ robotowej akcyzy aż po wizję dywidendy powszechnej, finansowanej z zysków z automatyzacji. Będzie się to wiązało z koniecznością pokonania wielu praktycznych problemów. Ale to już materiał na osobny felieton w tym cyklu. 


CZYTAJ TAKŻE

UKRYTE MYŚLI ROBOTA: Wszyscy wiedzą, że można zbudować robota, który sprząta. Czy można jednak zbudować takiego, który nie tylko posprząta, ale także o tym pomyśli?

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz ekonomiczny, laureat m.in. Nagrody im. Dariusza Fikusa, Nagrody NBP im. Władysława Grabskiego i Grand Press Economy, wielokrotnie nominowany do innych nagród dziennikarskich, np...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Podatek dochodowy "dla" robotów? Tzn. przedsiębiorca będzie płacił zaliczki od każdego mechanicznego pracownika? Może być problem ze zdefiniowaniem takiej "osoby", jeśli składają się na nią np. ramiona robotyczne zainstalowane w hali montażowej. Liczymy każde oddzielnie, czy po dwa "na głowę"? A może liczyć należy właśnie głowy, czyli komputery sterujące całą linią, w której mogą pracować dziesiątki i setki ramion? Z takiego Briareusa na pensji minimalnej fiskus wielkiego pożytku mieć nie będzie.

..ale red. Wosia na pewno bym z w o l n i ł...

Skoro inwestycje zagraniczne lecą na łeb? Zrealizowano te zaplanowane dawniej i finito! Spójrzcie na Giełdę warszawską, jak się męczy i dogorywa. Roboty... dobre sobie. Amazon tu zorganizował centrum, bo jak pan premier stwierdził, Polakom wystarczy miska ryżu. No i Amazon to zapewnia! Na co mu roboty? A fabryki aut poszły do Słowacji, na Węgry i wszędzie, tylko nie do Polski. Nikt nie będzie inwestował i ryzykował produkcji w kraju, którego system prawny zależy od kaprysu jednego, stetryczałego emeryta. Roboty... śmiech na sali. Ja dodam do tego, że jeszcze TVP. Szkoda tylko, że wieczorami nie ma harmoszki, jak w ruskich kołchozach.

„ Sęk w tym, że w Polsce zwyczajnie nie opłaca się w robotyzację inwestować. Jest to efekt prowadzonej przez wiele lat polityki niskich kosztów pracy.” Ja na fachowca od ekonomi, to niezły bałagan w głowach nam Pan sieje. Ja jednak wolałbym cyferki potwierdzające pańskie tezy. Po pierwsze, skąd wniosek że polityka niskich kosztów pracy, przełożyła się na stan faktyczny. Przeczytałem sporo o szkodliwości podnoszenia płacy minimalnej o rozdawnictwie i socjalu, a tu nowość - jest super. Ponadto proszę wykazać, czy jest jakiś przypadek dofinansowania przez państwo jakiejś dziedziny, która się dzięki niemu rozwinęła? Kolejną sprawą jest opodatkowywanie robotów, to piękna i słuszna idea, ale pod warunkiem, że jest co opodatkować i by te podatki nie szkodziły. Kolejna sprawą jest to na jak długo ustanawia się podatek. Nasze doświadczenie podpowiada, że jest to raczej działanie koniunkturalne, a nie długotrwałe. Na robotyzację większy wpływ mają działanie rządu, zupełnie nie związane z podatkami i dotacjami, jednym z nich będzie, a w zasadzie już jest, zakaz handlu w dni świąteczne, ale największy wpływ ma konkurencyjność na rynku. Myślec, że to pójdzie lawinowo i obejdzie się bez dotacji, za rok, dwa będą ustanawiane podatki dla tego sektora.

gdyby miał okazję się prezentować w adekwatnych czasach, red. Woś z pewnością wzywałby do opodatkowania koła, łopaty, stalowej siekiery, lampy naftowej, maszyny parowej, żarówki, telefonu itede - no cóż, neokomuniści jedyny sposób na ideologiczne r o z d a w a n i e widzą w ideologicznym o d b i e r a n i u

Nie do wiary, Ned Ludd ożył.

Poza tym co Pan redaktor opisał jeszcze warto wspomnieć, że takie zwolnienie z podatku wpłynęłoby negatywnie na konkurencyjność firm na rynku towarów i usług. Natomiast idzie na lepsze, bo rynek pracodawcy maleje, a rośnie rynek pracownika co skutkuje podrożenie kosztów pracy co będzie stymulowało rozwój robotyki. Oczywiście, że w perspektywie, ubytek wpływu z PITu należałoby zrekompensować przez jakieś opodatkowanie robotów. Chciałem zwrócić uwagę, że obecnie są opodatkowane w jakiejś formie niektóre środki produkcji np. transport czy podatek od nieruchomości firm.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]